Poniedziałkowo
: 17 mar 2014 20:35
Absolutnie trafiło do mnie dzisiejsze dzieło mojej siostry
Poniedziałkowo mi i sennie
Zebrać nie mogę się do kupy
Jak cień się po mieszkaniu snuję
Ogólnie nastrój mam do dupy
Dopadł mnie szewski poniedziałek
Nic mi się nie chce, drażni wszystko
Chcę jak szewc uciec od roboty
Cisnąć w kąt młotek i kopyto
Preteksty wciąż wymyślam nowe
Z losem frymarczę jak przekupa
Żeby już dał mi święty spokój
Bo słońca nie ma, bo wiatr dmucha
Zagrzebać w ciepłej się pościeli
Marcową przespać niepogodę
Wstać jak się trawa zazieleni
Jak się rozwiną listki młode
Marzenia... wszak pomarzyć można
Na ranną chandrę znajdę radę
Zamknę na cztery spusty lenia
Usiądę i wypiję kawę
Po kawie wszystko będzie proste
Igraszką wiatr i niepogoda
Z ochotą zacznę nowy dzionek
Bo kawa mi wigoru doda
Poniedziałkowo mi i sennie
Zebrać nie mogę się do kupy
Jak cień się po mieszkaniu snuję
Ogólnie nastrój mam do dupy
Dopadł mnie szewski poniedziałek
Nic mi się nie chce, drażni wszystko
Chcę jak szewc uciec od roboty
Cisnąć w kąt młotek i kopyto
Preteksty wciąż wymyślam nowe
Z losem frymarczę jak przekupa
Żeby już dał mi święty spokój
Bo słońca nie ma, bo wiatr dmucha
Zagrzebać w ciepłej się pościeli
Marcową przespać niepogodę
Wstać jak się trawa zazieleni
Jak się rozwiną listki młode
Marzenia... wszak pomarzyć można
Na ranną chandrę znajdę radę
Zamknę na cztery spusty lenia
Usiądę i wypiję kawę
Po kawie wszystko będzie proste
Igraszką wiatr i niepogoda
Z ochotą zacznę nowy dzionek
Bo kawa mi wigoru doda