Przed wieloma laty, w renomowanym wowczas osrodku wczasowym, spotkalam sie z sytuacją "zniknięcia" leżaka, ktory był w wyposażeniu pokoju. Zgłosilam to derekcji, która zapewniala mnie, ze wszyscy pracownicy sa uczciwi i to jest niemozliwe.
Wręcz sugerowano mi, że sama ten leżak gdzies zapodzialam ( ciekawe gdzie mógł się zgubić taki malutki leżaczek?).
Ja jednak byłam nieustepliwa.PO kilku dniach, po powrocie ze śniadania, zobaczylam,że leżak stoi w miejscu, gdzie zawsze przedtem się znajdował.A więc wniosek nasuwa się sam.
Jednak było to dawno temu, czasy były inne.Jak mowi Kruszynka, dzis juz takie sytuacje się nie zdarzają, a jesli, to należą do rzadkości.Prestiż firmy zależy tez m.in. od uczciwości pracownikow.
Natomiast inną sprawa jest posiadanie wartościowych rzeczy przez kuracjuszy. Dzis wiekszych pieniedzy nie nosimy przy sobie,od tego są konta bankowe.A biżuteria? Cóż, ja np. nie zabieram z domu calej kasetki. W grą może wchodzic ewentualnie laptop,ale nie jest to mały przedmiot, ktory mozna ukryc pod fartuchem.
Nie mniej jednak warto zapytać w recepcji , jesli ktoś ma takie obawy.
ha ha ha .[/quote]