Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Styczeń 2011-19 miesięczne oczekiwanie zwieńczone sukcesem-jadę do sanatorium Połczyn Zdrój Gryf. Informacje w internecie kuszące, zdjęcia -zachęcające.5 stycznia godz.14 jestem na miejscu.Pokój 2 osobowy na poddaszu /urządzenie i wyposażenie wczesny PRL, łazienka- o zgrozo!/ Na wejściu wita zimno /ok 17 stopni C/ i niezbyt dokładnie posprzątane/m.in brudne firanki.Brak czajnika /co zapewnia inf internet/ - w recepcji dowiaduję się - czajnik za 10 zł/ u mnie na rynku kosztuje nowy 15 zł!/ za turnus, ale trzeba czekać aktualnie nie ma.Kiedy będą - nie wiadomo po krótkiej wymianie zdań jednak otrzymuję czajnik i biegnę zrobić przynajmniej gorącą herbatę.Wizyta u lekarza:w skierowaniu-proszę zabrać dokumentację medyczną więc ją zabieram.P.doktor/pediatra/ nie jest nią jednak zainteresowana więc zabiegi dostaję na piękne oczy! Uf! Dzień za mną! Pierwszego,drogiego i trzeciego dnia awaria wody-brak ciepłej wody a więc z kąpieli nici - 4 zabiegi do tyłu! W końcu zdobywam informację ,że można je w terminie póżniejszym nadrobić-horror! Zgłaszam zimno w pokoju przychodzi spec ogląda wychodzi - zimno pozostaje do końca/na szczęście temp na zewnątrz dodatnia ! Wyżywienie! tak nieprzemyślanego i marnego wyżywienia nie spotkałam w żadnym sanatorium /byłam 12 razy/. Zupa - ciągle ta sama bliżej nieokreślona z nazwy i smaku z fasolką szparagową , II danie pierś z kurczaka lub schab ciągle tak samo przyrządzony, surówki papka buraczana,2 razy z białej kapusty, raz z kiszonej do tego ciągle serwowano selera konserwowanego chyba ze słoiczków kupionych , śniadania i kolacje monotonia ,stać ich za to na mini serki typu tartare/opakowanie jednorazowe/ ser twarogowy w czystej postaci podano 2 razy!Korzystałam z diety tzw oszczędzającej - mam chorą wątrobę,osteoporozę ,zaawansowane zwyrodnienie stawów - wystarczy!I na koniec rzecz najbardziej bulwersująca /dotyczy to wielu sanatoriów chociaż na szczęście nie wszystkich/ lejący się strumieniami alkohol w kawiarniach na terenie sanatorium . Piwo i alkohol w wyborze jakiego nie powstydzi się najlepszy monopolowy - myli się ten, kto chciałby kawkę i ciasteczko tu się wyłącznie pije i tak panowie od godz 16 /oczywiście niektórzy/ w towarzystwie swoich dam sanatoryjnych raczą swoje podniebienia koją rozstanie z rodziną a potem w niby tańcu sieją zapach nieprzetrawionego alkoholu. Co na to NFZ , Ministerstwo Zdrowia i ustawa antyalkoholowa ?Reasumując - nigdy w życiu do Połczyna Zdroju sanatorium Gryf ! Szkoda pieniędzy NFZ a tym bardziej własnych !