Bo samo oczekiwanie jest już przyjemnością ...
: 12 sie 2012 18:55
Jak to powiedziała Ania z " Zielonego Wzgórza ". Najpierw odliczamy miesiące potem tygodnie aż w końcu dni... Gdy tych dni jest już nie wiele planujemy co zabierzemy jak będziemy spędzać czas. Ja już wyobrażam sobie dzień wyjazdu - oczywiście będzie słoneczny , bo zawsze gdy jest przyjemnie to jest ładna pogoda a gdy mordują to pada deszcz i jest noc...
Moje przygotowanie do wyjazdu to : nowe perfumy (aby ten konkretny zapach potem kojarzył się z tym wyjazdem) , wizyta u fryzjera oraz zakup nowej dobrej książki aby droga minęła szybko a potem już tylko spakować walizkę ... to już tak blisko tylko trzy tygodnie ...
A jak Wy "czekacie " ?
Moje przygotowanie do wyjazdu to : nowe perfumy (aby ten konkretny zapach potem kojarzył się z tym wyjazdem) , wizyta u fryzjera oraz zakup nowej dobrej książki aby droga minęła szybko a potem już tylko spakować walizkę ... to już tak blisko tylko trzy tygodnie ...
A jak Wy "czekacie " ?