Podhale Połczyn-Zdrój opinia
: 17 wrz 2025 12:00
Właśnie wróciłem z sanatorium Podhale w Połczyn-Zdrój. Obiekt położony w pięknej krajoobrazowo i przyrodniczo okolicy. Dużo oznakowanych tras rowerowych i wędrownych. Zakwaterowanie w pokojach głównie 2,3, 4 osobowych. Były też jedynki, ale nie poznałam nikogo kto w takim pokoju mieszkał. Dostałam pokój 3 osobowy z balkonem (Były tylko 4 pokoje z balkonem) z widokiem na las. Słońce zaglądało do południa, kiedy byliśmy na zabiegach, potem byl mocno zacieniony. Mnie brakowało odpowiedniego doświetlenia pokoju. Pokój ładnie urządzony, standard hotelowy, z tradycyjnym kluczem. Duża łazienka z prysznicem, z suszarką, półeczkami ale też trochę za ciemna. Szafa dla każdej osoby, naczynia i czajnik elektryczną bez dopłaty. Nie kupiłyśmy dostępu do TV za 105 zł. Opłata za parking 150 zł za turnus. Wymiana poscieli w połowie turnusu. Niepełnosprawni z kartą parkują pod budynkiem.
Posiłki na 1 zmianie, z cateringu, dieta specjalna z dopłatą 25 zł za dzień. Ilość wystarczająco, ale dla mnie mało urozmaicona. Ogólnie smacznie.
Zabiegi z których korzystałam to zawijania borowinowe, kapiel solankowa, masaz podwodny, prady ten i ultradźwięki z lekiem i masaż na łóżku hydro jet. Łącznie 54 zabiegi. Przemiła lekarka, 3- krotnie dzwoniła i pytała o samopoczucie oraz moje oczekiwania, oczywiście w zakresie jej kompetencji. Personel na zabiegach miły i życzliwy. Planowanie zabiegów i czas ich realizacji to dwie różne bajki. Terapeuci często dzwonili po nas i zapraszali na wcześniejszą porę. Odczuwalny byl brak gimnastyki, najchętniej w basenie. Podhale nie współpracuje z pobliskim sanatorium Gryf, który w sezonie udostepnia 2 baseny., w tym solankowy, pomimo, że działają w ramach jednej spółki. Basen dostępny za dodatkową opłatą.
Czas po zabiegach spędzaliśmy na wędrówkach po okolicy, wypad do Kołobrzegu i do Świdwina (piękny zamek z funkcją użytkowa). Uczstrniczylismy w otwarciu wystawy artysty Kuby Konarzewskiego z pobliskich Toporzyk, koncercie zespołu wojska polskiego.
Miasteczko Połczyn-Zdrój oferuje kilka miejsc, gdzie zjemy lody i dobre ciastko. Duży wybór napojów oferuje miejscowy browar, którego historia sięga XIX wieku.
Wieczorami tanczlismy w sanato Gryf, Hopferówka, Marta i ogródku Pod Kasztanami.
Nasz turnus doświadczył ładnej , letniej pogody. Nawet gdy padał deszcz było ciepło i z kijkami w płaszczach przeciw deszczowych wędrowaliśmy do sanatorium Borkowo.
Do Borkowa można tez dojechać busem za 5 zł.
Pobyt uważam za udany zwłaszcza, że ominęły mnie infekcje, które zaczęły się rozprzestrzeniać w połowie turnusu. Cieszę się że mogę pojechać do sanatorium i podreperować zdrowie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych pobytów.
Posiłki na 1 zmianie, z cateringu, dieta specjalna z dopłatą 25 zł za dzień. Ilość wystarczająco, ale dla mnie mało urozmaicona. Ogólnie smacznie.
Zabiegi z których korzystałam to zawijania borowinowe, kapiel solankowa, masaz podwodny, prady ten i ultradźwięki z lekiem i masaż na łóżku hydro jet. Łącznie 54 zabiegi. Przemiła lekarka, 3- krotnie dzwoniła i pytała o samopoczucie oraz moje oczekiwania, oczywiście w zakresie jej kompetencji. Personel na zabiegach miły i życzliwy. Planowanie zabiegów i czas ich realizacji to dwie różne bajki. Terapeuci często dzwonili po nas i zapraszali na wcześniejszą porę. Odczuwalny byl brak gimnastyki, najchętniej w basenie. Podhale nie współpracuje z pobliskim sanatorium Gryf, który w sezonie udostepnia 2 baseny., w tym solankowy, pomimo, że działają w ramach jednej spółki. Basen dostępny za dodatkową opłatą.
Czas po zabiegach spędzaliśmy na wędrówkach po okolicy, wypad do Kołobrzegu i do Świdwina (piękny zamek z funkcją użytkowa). Uczstrniczylismy w otwarciu wystawy artysty Kuby Konarzewskiego z pobliskich Toporzyk, koncercie zespołu wojska polskiego.
Miasteczko Połczyn-Zdrój oferuje kilka miejsc, gdzie zjemy lody i dobre ciastko. Duży wybór napojów oferuje miejscowy browar, którego historia sięga XIX wieku.
Wieczorami tanczlismy w sanato Gryf, Hopferówka, Marta i ogródku Pod Kasztanami.
Nasz turnus doświadczył ładnej , letniej pogody. Nawet gdy padał deszcz było ciepło i z kijkami w płaszczach przeciw deszczowych wędrowaliśmy do sanatorium Borkowo.
Do Borkowa można tez dojechać busem za 5 zł.
Pobyt uważam za udany zwłaszcza, że ominęły mnie infekcje, które zaczęły się rozprzestrzeniać w połowie turnusu. Cieszę się że mogę pojechać do sanatorium i podreperować zdrowie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych pobytów.