Witaj Malgoniu
Ja jestem ze Śląska i pewnie współkuracjusze z pokoju zaproponowali by mi balkon albo wycieraczkę

.
Jednoosobowe pokoje nie wszędzie są, w starszych sanatoriach przeważnie nie ma. A dwójki tylko dla małżeństw, taka nowa moda

.
Pytałam też w dwóch wątkach czym kuracjusze jadą do sanatorium, bo kilka godzin w pociągu z różnymi przecież ludźmi, to spore ryzyko. Miałam nadzieję, że ktoś mi coś podsunie ale nikt nic nie napisał. A jakoś nie wierzę, że wszyscy pojadą własnym samochodem. Ja np. ponad 300 km nie pojadę, PESEL i rozum nie pozwoli.
Zresztą jak byłam 3 lata temu w Świnoujściu, to 90% przyjechało pociągami.
Tak więc jak kolejka nie przyhamuje, a mam nr ok. 2000, też będę zmuszona pewnie zrezygnować.
Czy Ciebie przesunęli dalej, czy zaczynasz wszystko od nowa?
Pozdrawiam bardzo cieplutko