Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Owa Morszyńska Ropa to po prostu koncentrat minerałów ichnich wód.
Jeszcze nie spotkałem się na przykład z koncentratem Zubera i towarzystwa krynickiego spod znaku Słotwinki.
[attachment=0]Morszyn dzwonnica.jpg[/attachment]
A to był przedwieczorny spacer w okolice morszyńskiego kościoła grekokatolickiego i pamiątkowa fotka tamże pod dzwonnicą.
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...
Tak na marginesie dyskusji na łamach wątku "konania" NFZ.
Tamże załamywanie rąk nad dwójkami zajmowanymi przez małżeństwa.
Tamże brak jedynek.
Nie sprawdzając, czy jadą na koszt NFZ czy własnej skarbonki.
Bo gały widzą jeno "małżeństwa w dwójkach" a nie sprawdzają kto i na kogo koszt.
A moje obserwacje z sanatoriów ukraińskich - pokoje wyłącznie dwójkowe poczynając od standardów a kończąc na apartamentach.
Dwójka traktowana jest jako jedynka.
Czyżby tamtejsze sanatoria poszły na przewagi z NFZ ?
I kto wie, czy NFZ nie dostałby korzystniejszej kosztowo oferty od kurortów ukraińskich.
Może wreszcie polskie sanatoria zaczęłyby myśleć nie tylko ekonomicznie.
Chyba, że zapadnie decyzja o likwidacji pobytów komercyjnych.
Ale wtedy byłby płacz i zgrzytanie zębów za Odrą i Nysą ...
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi
Przyszła pora na Telesfora ?
Jeszcze nie ale powoli na oczekiwane podsumowanie finansowe i efektowe naszej kuracji.
Z kilku obiektów uzdrowiska Morszyn wybraliśmy właśnie sanatorium „Dniestr”.
Jego internetowy opis najbardziej nam się spodobał jako że dawał nam gwarancję bardzo dobrego i wygodnego pobytu – zakwaterowanie było w numerze dwupokojowym na 7-mej kondygnacji po naszemu na 6-stym piętrze.
Dostając klucze do 3 numerów dokonaliśmy wyboru opierając się na intuicji i odczuciu kolorystyki.
Wszędzie sprawdzałem sygnał wi-fi, był bardzo silny.
Ponadto w pobliżu był parking strzeżony.
W samym budynku zaliczaliśmy dwa zabiegi oraz tutaj wykonywano pobór materiału do badania krwi.
Na zabiegi fizykoterapii, okłady ozokerytu i kąpiele trzeba było się pofatygować pieszkom ca 12 minut spacerowym tempem a jak groziło spóźnienie to i 8 minut biło na zegarku.
Trakt wiódł pięknym parkiem.
A teraz koszta.
Drugiego dnia recepcjonistka skierowała nas po skalkulowaniu potrzebnej nam opcji – czyli 15 noclegów, 13 dni żarełka i 12 dni zabiegowych – do kasy uzdrowiska.
Opłata całościowa włącznie z taksą turystyczną – chyba odpowiednikiem naszej opłaty kuracyjnej.
Tamże pani kasjerka uruchomiła terminal płatniczy i ściągnęła kasę z naszego rachunku.
Wyszło razem do kupy 2.560,- plnów.
Inne koszty to wykupienie ubezpieczenia Wojażer – po ca 60,- plnów od łebka, drobne kieszonkowe startowe w formie zakupu 200 hrywien przed wyjazdem z kraju, kantor skasował mnie na 34,- plny.
Na miejscu pokłoniłem się też ścianie płaczu i pobrałem gotówkę na drobne wydatki poczynając od souvenirów po napoje rozweselające. W kraju wydałbym więcej bo i ceny interesujących nas artykułów do spożywania w formie płynów znacznie wyższe.
Do jedzenia nie dokupywałem praktycznie nic, tylko raz zaliczyliśmy sympatyczną knajpkę w Morszynie bo spóźniliśmy się na kolację wracając z wycieczki do Truskawca.
Także w dniu przyjazdu do Morszyna – nie zdążyliśmy na sanatoryjną wieczerzę więc zaliczyliśmy pizzerię a tamże mały browarek i po lampce znakomitego koniaku użgorodskiego.
Takie skojarzenie jeszcze niedawno mi się nawinęło.
Kilka dni temu wpadła mi do skrzynki mejlowej oferta sanatorium Chemik z Ciecha.
Za 14 dniowy pobyt z 3 zabiegami zwykłym pokoju dwójce skasowano by nas na 4.200,- pln.
Był oczywiście koszt paliwa ale prawdopodobnie były on analogicznie wysoki tak przy dojeździe do Ciecha jak i Morszyna – bo i odległość z miejsca zamieszkania mocno podobna. Plus oczywiście wycieczki lokalne.
Jeśli będą pytania – to chętnie odpowiem.
Wrzuciłbym jeszcze trochę fotek ale zaczyna mi znów brakować czasu – pora szykować się na kolejny wojaż.
Narka…
to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...