Strona 9 z 52

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 10:44
autor: Atina
:lol:
Faktycznie z biegiem lat lepiej więcej zakrywać aniżeli pokzywać :lol: ....pełna zgoda
Mnie mało denerwuje ...ok brak kultury no cóż to już się wynosi z domu ;)
Aż strach pomyśleć jak młode pokolenie będzie na bakier z tą ,,kulturą,, na szczęście nas już nie będzie :roll:
Higena no cóż to rozległy temat...
Nie toleruję telefonów na głośnik NIE!NIE!NIE!

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 10:47
autor: GIENIA
Atinko , nie wiesz co tracisz :D ... ileż można się z takich rozmów dowiedzieć :lol: np o kolorze i konsystencji kupki pieska :o

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 11:10
autor: Genever
Ale historie :lol:
Osobiście z każdym rokiem obserwując siebie widzę, że odpoczywam w swoim rytmie i lubię mieć swoją przestrzeń. To wyklucza pokoje wieloosobowe.
Nagość mnie nie razi ale niekoniecznie w ciasnym pokoju. W domu chodzę nago, latem śpię nago, nie mam problemu odnaleźć się na plaży nudystów ale no ale mam granice tym bardziej, że prawo grawitacji działa. :oops:
Smrodu papierosów nie znoszę i cóż braku higieny szczególnie jeżeli chodzi o pot.
Nie mam problemu aby zwrócić uwagę bo może naprawdę być tak, że ktoś nie zdaje sobie sprawy z uciążliwości swoich przyzwyczajeń ( w to wpisuje się ciągłe, głośne nawijanie przez telefon).
Pozatym cóż... znam siebie, też mam szereg zachowań, które dla stojących z boku mogą stanowić o dziwactwie ale staram się egzystować tak aby nie być uciążliwym i przymykam oczy i staram się nie przejmować ale też umiem powiedzieć stop kiedy powodują one mój dyskomfort. Nigdy też nie zaakceptuję celowanej złośliwości szczególnie wobec osób które nie umiejąc się bronić szczególnie jeżeli dzieje się to w grupie wobec jednostki.
Pozatym nie znoszę nieokrzesanych panów przekonanych o własnej męskości gdzie rzeczywistość mija się z ich wyobrażeniem. I jeżeli chodzi o wygląd i jeżeli chodzi o poziom inteligencji. I nie znoszę prostackiego podrywu... taki trafił mi się dwa tygodnie temu w saunie. Pan waga 130 kg, brzuch do ziemi, nie wiedział jak i gdzie w tej saunie wyeksponować swoje miernych rozmiarów przyrodzenie i te teksty :shock:
Mąż się prawie udławił że śmiechu jak mu opowiadałam.
Fajnie, że toczy się dyskusja. I że nie ma w niej ciągłych wykrzykników bo mam na nie chyba alergię. Podkreślenie wagi słowa to jedno ale nadużywanie to już wrzask. :roll:
I tak sobie myślę, że trudno byłoby mi wytrzymać z kimś kto ciągle, bez przerwy narzeka, to nie tak, tamto nie tak, to mnie boli, miejsce tragiczne, ludzie nie do wytrzymania, jedzenie okropne, pogoda nie taka, wszędzie brudno, śmierdzi...oby mi się tacy ciągli malkontenci nie trafiali. Uśmiech i pogodne podejście czynią cuda, a że czasami to uśmiech przez łzy? Każdy niesie swoje problemy, nie każdy obarcza nimi ludzi wokół.
Wracam do garów bo musimy dzisiaj zadbać o kilka osób więcej. Dobrego dnia dla wszystkich.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 11:44
autor: Arker
Dodam ze nie bylem nigdy molestowany ;) nie jestem tez pruderyjny ale goly facet ktory niemal sie ociera o mnie bo szatnia niezbyt duza budzi wemnie zniesmaczenie (mowa o genitaliach ) :shock: ,brak higieny to dlugi temat kobiety bardziej dbaja o siebie z tego co widze.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 14:28
autor: Kleinehexe
Też jeszcze coś dodam, żeby nie było, nie jestem zwolenniczką epatowania golizną i nachalnego prezentowania otoczeniu nagich wdzięków, ale w miejscach, gdzie można się jej spodziewać, gdzie jest naturalna, nie dziwi mnie ona, nie gorszy, a już na pewno nie obrzydza, nawet jeśli ciało nie jest już młode. Uważam wręcz, że im większe ceregiele się robi, by ukryć swą nagość, tym bardziej przykuwa się uwagę. Zdaję sobie sprawę, że moje spojrzenie może być odosobnione, rozumiem to i już nie dziwi, bo był czas przywyknąć. :mrgreen:
Brak higieny jest dla mnie trudniejszy do akceptacji i niż brak odzienia. :lol:
Malkontentów mi trochę żal, bo nieświadomie sami wpędząją się w ten zaklęty krąg i musi być im tam źle, ale nie da się z niego wyciągnąć kogoś, kto tego sam nie chce. :(

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 14:50
autor: kruszynka
Genever sorki za wykrzykniki :lol: :o
Kleinehexe oj nie wiem ,nie wiem czy pokażę i co
lub kogo ;)
Jak będzie piękne to tak :D

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 15:40
autor: Kleinehexe
KruszynkoK, nie musisz zaraz pokazywać ;) :oops: :lol: , a pięknie będzie, jeśli tylko tak uznasz. :D

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 15:44
autor: Genever
Kruszynko :kwiat: myślę ,że myślimy i czujemy podobnie w wielu kwestiach. Z Tobą bym się dogadała nawet na małym metrażu :lol:
Wykrzykników w Twoich wypowiedziach nie zauważyłam. A marudom mówię nie i teraz z całą premedytacją użyję :!:
Zmarzłam straszliwie bo zachciało mi się obiadek spalić na spacerze, trzebaby herbatkę z wkładką wypić, na dworze minus 13.

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 16:13
autor: Martinka
Genever strzeliłaś celnie :) w punkt.
Moja znajoma wrocila z jednego z sanatoriów I podzieliła się informacją, że jedna z Pań w pokoju zwróciła się do niej słowami: .. jak będziesz chciała używać perfum to pryskaj się nimi w ubikacji :roll:
Nie wiedziałam, co na to odpowiedzieć .
Ludzie są dziwni, może chciała żeby w ubikacji fiołkami pachniało a nie śmierdziało g..em :?:
Darmowy odświeżacz. :shock:
Szkoda, że Niedziela dobiega końca, bo jutro znów sama w pokoju, w pracy :)
Dobrego wieczoru życzę :kwiat:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 01 lut 2026 16:44
autor: Kleinehexe
Może cierpiała na astmę? :? Intensywne zapachy mogą wywoływać u astmatyków napady duszności, kaszel, świszczący oddech oraz uczucie ucisku w klatce piersiowej. Wiele składników zapachowych, w tym naturalne olejki eteryczne, działa drażniąco. :roll:
Wszystko to kwestia dogadania, a w tym sposobu przekazania prośby i chęci zrozumienia przez drogą stronę. :)