czy w sanatorium można się zakochać?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
tesia
Kuracjusz
Kuracjusz
Posty: 21
Na forum od: 18 cze 2009 18:20

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: tesia »

teśka pisze:Weszłam na forum po długiej przerwie. Chciałam zobaczyć co słychać ciekawego u ludzi, którzy są tu stałymi bywalcami i tworzą ciekawe wątki. Fajnie jest czasem uśmiechnąć się czytając coś ciekawego lub oddać się na chwilę zadumie. Szkoda tylko tesiu, że już mnie oceniasz wcale mnie nie znając. Ale cóż, trzeba się z tym liczyć będąc bywalcem tego miejsca. Pisząc, że nie jestem aniołkiem nie oznacza wcale, że poluję na '' cudzą własność ''. Trochę zrobiło mi się przykro :( czytając Twoje słowa kierowane do mnie, ale i tak stąd nie ucieknę :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Bardzo przepraszam, ale nie oceniam Ciebie , bo Cię nie znam.Chyba niefortunnie użyłam sformuowania"cudza własność".Nie chciałam Cię dotknąć.Proszę uśmiechnij się.Pozdrowienia.
Awatar użytkownika
teśka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1491
Na forum od: 29 paź 2011 19:58
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 6

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: teśka »

Tesiu, uśmiecham się bo za stara juz jestem by się tak szybko obrażać :) Pozdrawiam :)
kaka
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 34
Na forum od: 21 cze 2012 13:52

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: kaka »

No cóż ten temat jest bardzo ciekawy i myślę sobie że wiele osób przeżyło takie chwile podczas pobytu w sanatorium. Ktoś wcześniej powiedział że w życiu piękne sa tylko chwile i tak w zasadzie jest. Zawsze gdy wracam do domu mam przez kilka tygodni doła i to jest jedyna negatywna rzecz w tych wyjazdach. Nie lubię tego czasu, aż dojde do siebie i wtedy czekam na następne skierowanie. Co do zakochania to byłbym ostrozny w ocenie bo to jest indywidualna sprawa każdego z nas. Wiem jedno, kobiety bardziej przezywaja rozstania. Są po prostu bardziej romantyczne.Wiele można przeżyc podczas tych 3 tygodni,ale to sa tylko 3 tygodnie i wiele osób zbyt często gmatwa sobie życie. Przecież wszyscy kiedys wyjada do domów i nigdy więcej się nie spotkają więc po co? Ktoś kiedys napisał piękne zdanie że '' Miłość nie spełniona jest tylko iluzją'' więc pytam jeszcze raz po co??? Ale jest druga strona medalu czyli tzw--motyle w brzuchu i tego nie da się wyeliminować, a tak jest bardzo często. Więc jesli ktoś je poczuje to nie czekać tylko brać szczęście całymi rękami. Bo w ciągu tych 3 tygodni można żyć tak jak w swoich marzeniach. A potem mamy wspomnienia których nam nikt nie odbierze. I tak jak w piosence '' Szanujmy wspomnienia bo wspomnienia są zawsze bez wad''
Yoko91
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1336
Na forum od: 18 cze 2012 18:08

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: Yoko91 »

witam kaka, :) piękny utwór Dżemu,,W życiu piękne są tylko chwile'' :) pozdrowienia
forumowicz

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: forumowicz »

Ach....!!! Romantyczki..,marzycielki..!
iwcia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 814
Na forum od: 15 mar 2012 13:55
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: iwcia »

Temat zapewne tak stary jak istnieją sanatoria :) czytałam wcześniej Wasze wypowiedzi, nie angażując się, ale wkońcu mnie skusiło.Kochani, wszyscy macie swoje racje i chyba wszystko juz zostało tu powiedziane. Chcę się przychylić do opinii, ktora wygłosił kaka.Sanatorium to czas kiedy zostawiamy w domu swoje problemy i troski,a tu jesteśmy wyluzowani,pełni radości, jakby trochę w innym świecie.To sprawia,że jesteśmy bardziej podatni na flirty, romanse, miłostki.Trzeba tylko zachować umiar i szacunek do samgo siebie.Umieć czerpać radośc jednocześnie nie krzywdząc naszej"drugiej połowy".Jednym słowem- nie wszystkie chwyty dozwolone ;) .Oczywście inaczej wygląda sprawa osób wolnych, te niech korzystają z życia wedlug potrzeb, jeśli maja na to ochotę. :D .Zatem używajmy życia z dozą mądrości.Niektorzy powiedzą, że to niemożliwe, bo miłość i rozsądek nie idą w parze.Cóż, rzeczywiście trudno pogodzić te dwa pojęcia.Ale kto powiedzial,że życie jest łatwe? :oops:
forumowicz

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: forumowicz »

we mnie można zakochać się w każdym sanatorium! a o MIXie nie wspomnę! on to ma powodzenie u kobiet
Awatar użytkownika
agat
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 329
Na forum od: 08 mar 2012 22:07
Oddział NFZ: Łódzki

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: agat »

Iwcia 8-)

Masz racje, ale porozmawiaj w sanatorium z każdym, no prawie z każdym i zadaj pytanie kto nie jest wolny, kto nie ma trudnej sytuacji w rodzinie, kto nie chciałby zmienić swojego dotychczasowego okropnego zazwyczaj pożycia....
i tak można by wyliczać i wyliczać. A zawsze usłyszysz odpowiedź twierdzącą - TAK.
I jak tu dopiero ci, którzy są bardzo łatwowierni i jadą do sanatorium mają się nie zakochać?
Szkoda takich osób, bo po powrocie do domu albo czasami już wcześniej są bardzo rozczarowani, tylko czym i kim?
Sobą, sytuacją, sanatorium czy tym kto ich oszukał :?: :?: :?:
iwcia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 814
Na forum od: 15 mar 2012 13:55
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: iwcia »

Agat :D
To smutne co piszesz, ale prawdziwe.Niestety ludzie często przybierają pozę, udają innych, lepszych lub skrzywdzonych przez życie, itp... W sanatorium nikt ich nie zna,mogą fantazjować do woli.A wtedy łupem ich padają Ci łatwowierni, często szukający prawdziwej miłości.I to jest tragiczne, bo osoby samotne,pragnący szczęścia, stają się ofiarami, ofiarami kłamcow, samych siebie, wlasnej naiwności... Pytanie brzmi: jak sie ustrzec przed krętaczami i aktorami, szepcącymi piękne słówka do ucha? Pozdrawiam serdecznie :D
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: czy w sanatorium można się zakochać?

Post autor: darek »

Drogie Panie

Wyraziłyście opinie bezwzględnie zgadzam się z Wami -99% mężczyzn w Sanatoriach i 98% Kobiet to ludzie "bardzo wysoko postawieni -sami ..bisnesmeni obracajacy kapitałem po kilka miljonów nie tylko EURO !! , Same Małzonki Ministrów czy tez Dyrektorow.
Faktem Bezspornym jest ,że "wszyscy "Mamy mniejsze czy większe Problemy Rodzinne ze swymi ..Partnerami .
Procent ludzi ,którzy Są w Zwiazku w Sanatoriach jest Nikły!!!!!!!
Kilka lat temu spotkałem pewną Pania ,która poznałem i mialem przyjemność ..turnus wcześniej była ucieszona ,że Spotykamy się a Jednocześnie Miala "wielki Problem !" poznała żekomego ..Wdowca zadalem Jej Pytanie .
Czym różni się ten Pan od Twego Partnera Zyciowego z którym jesteś ponad ..25 lat??
Czy On bedzie Cie ..Adorował 1-2 miesiące po odbytym turnusie ?czy Szybko powie Ci ,że ..ma Ma Obowiązków!

Osobiście uważam ,że Wszystkie Sympatie rozpoczynaja sie Czas po skończonych Turnusach Wtedy to właśnie poznaje sę Osoby Szczere !!!!
Oczywiście nie mam nic przeciw tzw Związkom "SZYBKIM " Sanatoryjnym ale aby móc Spojrzeć Sobie w Lustro winnismy poczekac !!
Wiem i rozumię powiedzenie ..TURNUS MIJA A JA NICZYJA ale ponowie zadam Pytanie co ZOSTAWIŁEM /ŁAM w domu !!
A czy mozna się ZAKOCHAĆ ..tak ;)
Będąc nawet w Związku wieloletnim , czy JEST Cięzko TAK !!! :mrgreen:
ODPOWIEDZ