Bardzo przepraszam, ale nie oceniam Ciebie , bo Cię nie znam.Chyba niefortunnie użyłam sformuowania"cudza własność".Nie chciałam Cię dotknąć.Proszę uśmiechnij się.Pozdrowienia.teśka pisze:Weszłam na forum po długiej przerwie. Chciałam zobaczyć co słychać ciekawego u ludzi, którzy są tu stałymi bywalcami i tworzą ciekawe wątki. Fajnie jest czasem uśmiechnąć się czytając coś ciekawego lub oddać się na chwilę zadumie. Szkoda tylko tesiu, że już mnie oceniasz wcale mnie nie znając. Ale cóż, trzeba się z tym liczyć będąc bywalcem tego miejsca. Pisząc, że nie jestem aniołkiem nie oznacza wcale, że poluję na '' cudzą własność ''. Trochę zrobiło mi się przykroczytając Twoje słowa kierowane do mnie, ale i tak stąd nie ucieknę
![]()
Pozdrawiam serdecznie
czy w sanatorium można się zakochać?
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
- teśka
- Przyjaciel forum

- Posty: 1491
- Na forum od: 29 paź 2011 19:58
- Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
-
iwcia
- Super Kuracjusz

- Posty: 814
- Na forum od: 15 mar 2012 13:55
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
-
forumowicz
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
Masz racje, ale porozmawiaj w sanatorium z każdym, no prawie z każdym i zadaj pytanie kto nie jest wolny, kto nie ma trudnej sytuacji w rodzinie, kto nie chciałby zmienić swojego dotychczasowego okropnego zazwyczaj pożycia....
i tak można by wyliczać i wyliczać. A zawsze usłyszysz odpowiedź twierdzącą - TAK.
I jak tu dopiero ci, którzy są bardzo łatwowierni i jadą do sanatorium mają się nie zakochać?
Szkoda takich osób, bo po powrocie do domu albo czasami już wcześniej są bardzo rozczarowani, tylko czym i kim?
Sobą, sytuacją, sanatorium czy tym kto ich oszukał
-
iwcia
- Super Kuracjusz

- Posty: 814
- Na forum od: 15 mar 2012 13:55
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
To smutne co piszesz, ale prawdziwe.Niestety ludzie często przybierają pozę, udają innych, lepszych lub skrzywdzonych przez życie, itp... W sanatorium nikt ich nie zna,mogą fantazjować do woli.A wtedy łupem ich padają Ci łatwowierni, często szukający prawdziwej miłości.I to jest tragiczne, bo osoby samotne,pragnący szczęścia, stają się ofiarami, ofiarami kłamcow, samych siebie, wlasnej naiwności... Pytanie brzmi: jak sie ustrzec przed krętaczami i aktorami, szepcącymi piękne słówka do ucha? Pozdrawiam serdecznie
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: czy w sanatorium można się zakochać?
Wyraziłyście opinie bezwzględnie zgadzam się z Wami -99% mężczyzn w Sanatoriach i 98% Kobiet to ludzie "bardzo wysoko postawieni -sami ..bisnesmeni obracajacy kapitałem po kilka miljonów nie tylko EURO !! , Same Małzonki Ministrów czy tez Dyrektorow.
Faktem Bezspornym jest ,że "wszyscy "Mamy mniejsze czy większe Problemy Rodzinne ze swymi ..Partnerami .
Procent ludzi ,którzy Są w Zwiazku w Sanatoriach jest Nikły!!!!!!!
Kilka lat temu spotkałem pewną Pania ,która poznałem i mialem przyjemność ..turnus wcześniej była ucieszona ,że Spotykamy się a Jednocześnie Miala "wielki Problem !" poznała żekomego ..Wdowca zadalem Jej Pytanie .
Czym różni się ten Pan od Twego Partnera Zyciowego z którym jesteś ponad ..25 lat??
Czy On bedzie Cie ..Adorował 1-2 miesiące po odbytym turnusie ?czy Szybko powie Ci ,że ..ma Ma Obowiązków!
Osobiście uważam ,że Wszystkie Sympatie rozpoczynaja sie Czas po skończonych Turnusach Wtedy to właśnie poznaje sę Osoby Szczere !!!!
Oczywiście nie mam nic przeciw tzw Związkom "SZYBKIM " Sanatoryjnym ale aby móc Spojrzeć Sobie w Lustro winnismy poczekac !!
Wiem i rozumię powiedzenie ..TURNUS MIJA A JA NICZYJA ale ponowie zadam Pytanie co ZOSTAWIŁEM /ŁAM w domu !!
A czy mozna się ZAKOCHAĆ ..tak
Będąc nawet w Związku wieloletnim , czy JEST Cięzko TAK !!!


