– Jasiu, gdzie idziesz? Jeszcze trwa lekcja.
– Ile razy wychodzę z domu, mama zawsze mi mówi, żebym wracał jak zacznie padać -Niech Pan patrzy jaka ulewa.
- Fatalna dziś pogoda - zagaja żona. - Pamiętasz, taka sama wichura była, jak mi się oświadczyłeś!
- Tak, to prawda. Świetnie pamiętam - odpowiada mąż. - To był straszny dzień. Oj straszny...


