Sanatorium Róża w Ustroniu
- aannaa
- Super Kuracjusz

- Posty: 232
- Na forum od: 29 lis 2015 19:31
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 9
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
- rehabilitanci mili, ale większość zabiegów jest na odpieprz. Np gimnastyka indywidualna. Masz problem z kręgosłupem szyjnym to na rower marsz ... i po 10 minutach Ci dziękują. Zupełnie nie panują nad tłumem - byle cokolwiek zrobić, przybić pieczątkę i następny. Idziesz tam gdzie jest wolne miejsce niezależnie od tego co ci dolega.
- lekarz przy przyjęciu patrzy jedynie na dokumenty jakie dostał z Zusu - nie patrzy na nowe i aktualne wyniki badań jeśli je przywieziesz. Po prostu wrzuca do teczki i tyle.
- jedzenie bardzo skromne. Trzeba oczywiście się wspomagać sklepami spożywczymi bo nie da się na tym jechać.
- nie ma możliwości dokupienia zabiegów. Jeśli się chce coś konkretnego i dodatkowo trzeba na własną rękę w innym obiekcie.
- w kwestii tzw. obowiązkowych pogadanek. Wpada babka na 15 minut, opowiada coś o L4, rentach i związanych z tym teminach, puszcza listę obecności, robi podpisy na kartach obiegowych i ucieka. Co ciekawe podpisuje się też pod tematyką, o której ani słowa nawet nie wspominała na tej pogadance. Byle odbębnić i skasować z ZUSu wynagrodzenie?
w pokojach dla Zusowców generalnie luksusu nie ma. Pod prysznicem ceratka. Jedynie widać że silikon zmieniają wokół brodzika od czasu do czasu żeby ludzie nie odstraszać.
Okna zamknięte na wkręty do drewna. Jak wieje na zewnątrz to w pokoju jest przeciąg przy zamkniętych oknach.
Oczywiście ludzie palą namiętnie papierosy na balkonach i cały smród musicie wdychać bo przedostaje się błyskawicznie przez te okna do sąsiednich pokoi.
Serwis sprzątający mimo, że powinien sprzątać (odkurzać wykładziny, myć toalety itp) to wpada tylko i wymienia worek ze śmieciami.
W pokojach.
Jeśli chodzi o pościel to może ja miałem pecha ale trafiłem na śmierdzącą kołdrę i poduszkę co nie pozwalało mi spać, gdyż smród poprzednich 1500 osób spędzał mi sen z powiek. Najlepiej zabrać z domu własną pościel
To na wstępie tyle. Jak coś sobie przypomnę jeszcze to dam znać.
- lubelanka64
- Super Kuracjusz

- Posty: 1062
- Na forum od: 08 wrz 2015 17:23
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Dla ZUSowców jest gorszy standard pokoi niż te na zdjęciach.
Moja relacja jest można powiedzieć " z dzisiaj".
To sanatorium to maszynka do zarabiania pieniędzy przez ten ośrodek, ale obawiam się że ze wszystkimi sanatoriami jest podobnie. Dużo lepsze efekty da indywidualna rehabilitacja w miejscu zamieszkania.
Tutaj nawet gimnastyka indywidualna jest chaotyczną gimnastyką grupową.
No ale niektórym się podoba ... szczególnie tym którzy za cel mieli wybrać się na darmowe wczasy .... ja chciałem leczyć dolegliwości, ale się zawiodłem.
- lubelanka64
- Super Kuracjusz

- Posty: 1062
- Na forum od: 08 wrz 2015 17:23
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
januszz pisze:To i ja się dołączę do opinii:
- rehabilitanci mili, ale większość zabiegów jest na odpieprz. Np gimnastyka indywidualna. Masz problem z kręgosłupem szyjnym to na rower marsz ... i po 10 minutach Ci dziękują. Zupełnie nie panują nad tłumem - byle cokolwiek zrobić, przybić pieczątkę i następny. Idziesz tam gdzie jest wolne miejsce niezależnie od tego co ci dolega.
- lekarz przy przyjęciu patrzy jedynie na dokumenty jakie dostał z Zusu - nie patrzy na nowe i aktualne wyniki badań jeśli je przywieziesz. Po prostu wrzuca do teczki i tyle.
- jedzenie bardzo skromne. Trzeba oczywiście się wspomagać sklepami spożywczymi bo nie da się na tym jechać.
- nie ma możliwości dokupienia zabiegów. Jeśli się chce coś konkretnego i dodatkowo trzeba na własną rękę w innym obiekcie.
- w kwestii tzw. obowiązkowych pogadanek. Wpada babka na 15 minut, opowiada coś o L4, rentach i związanych z tym teminach, puszcza listę obecności, robi podpisy na kartach obiegowych i ucieka. Co ciekawe podpisuje się też pod tematyką, o której ani słowa nawet nie wspominała na tej pogadance. Byle odbębnić i skasować z ZUSu wynagrodzenie?
w pokojach dla Zusowców generalnie luksusu nie ma. Pod prysznicem ceratka. Jedynie widać że silikon zmieniają wokół brodzika od czasu do czasu żeby ludzie nie odstraszać.
Okna zamknięte na wkręty do drewna. Jak wieje na zewnątrz to w pokoju jest przeciąg przy zamkniętych oknach.
Oczywiście ludzie palą namiętnie papierosy na balkonach i cały smród musicie wdychać bo przedostaje się błyskawicznie przez te okna do sąsiednich pokoi.
Serwis sprzątający mimo, że powinien sprzątać (odkurzać wykładziny, myć toalety itp) to wpada tylko i wymienia worek ze śmieciami.
W pokojach.
Jeśli chodzi o pościel to może ja miałem pecha ale trafiłem na śmierdzącą kołdrę i poduszkę co nie pozwalało mi spać, gdyż smród poprzednich 1500 osób spędzał mi sen z powiek. Najlepiej zabrać z domu własną pościel
To na wstępie tyle. Jak coś sobie przypomnę jeszcze to dam znać.
Jestem bardzo wdzięczny za te opinię.
Moim celem jest tylko i wyłącznie rehabilitacja.
Dużo zdrowia życzę
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Chciałem napisać że trzeba zabrać kołdrę i poduszkę a nie samą pościel, bo ona sama nie wystarczy.januszz pisze: Jeśli chodzi o pościel to może ja miałem pecha ale trafiłem na śmierdzącą kołdrę i poduszkę co nie pozwalało mi spać, gdyż smród poprzednich 1500 osób spędzał mi sen z powiek. Najlepiej zabrać z domu własną pościel![]()
Pozdr.
- lubelanka64
- Super Kuracjusz

- Posty: 1062
- Na forum od: 08 wrz 2015 17:23
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 10 razy
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
Re: Sanatorium Róża w Ustroniu
marylka1 pisze:W Starym Domu Zdrojowym są bardzo dobre warunki dla kuracjuszy z ZUS-u. Pokoje jedno- i dwuosobowe z pełnym węzłem sanitarnym. Zabiegi też ok, rehabilitanci również. pani ordynator - wspaniały lekarz. natomiast wyżywienie i organizacja na stołówce to jeden wielki chaos, zwłaszcza dla osób, które miały diety. Kuracjusze na diecie cukrzycowej nie dostawali tego co powinni, względnie 5 posiłków to trzeba było się upominać. "Porcelana" na stołach często była brudna, a zazwyczaj były obtłuczone szklanki, popękane kubki "porcelanowe". Poza tym było super. Klimat tworzą kuracjusze i tu było super. Pozdrawiam. Nie przerażaj się Starym Domem Zdrojowym bo może do Twojego wyjazdu coś się zmieni na stołówce. Z tego ośrodka jest wszędzie blisko.
Dzisiaj rozmawiałem z osobą, która była Róży i chwali sobie. Luksusu nie ma, ale rehabilitacja rewelacja. Niestety ta osoba była też w lipcu 2016 w Starym Domu Zdrojowym w Krynicy. Dla niej tragedia pod każdym względem, syf, głód i parodia rehabilitacji. Tylko sanepid naslac. Podobno właśnie w lipcu zmienił się tam Dyrektor i ma on zamiar zrobić tam rewolucję. Jestem lekko podlamany ponieważ mam tam 4x dalej niż do Róży i zależy mi na rehabilitacji. Poza tym jest tam specyficzny klimat i ciśnieniowy mają problemy z jeszcze wyższym ciśnieniem.

