Nikt nie żyje cudzym życiem, każdy żyje własnym życiem.
Po to jest forum aby ludzi wyrażali swoje poglądy w danym temacie.Okazuje się,że jak nie wyjedzie to nie będzie żadnej tragedii, i o to chodzi aby wyjechało więcej osób potrzebujących rehabilitacji.Tak jak z rentami dwa lata temu i ukrócili,byłem na komisji na korytarzu malusio chętnych na rentę. Dostaje rentę i szuka roboty, nikt nikomu nie zabrania pracować ale jakieś granice przyzwoitości trzeba zachować , w orzeczeniu lekarz pisze tylko o zdolności częściowej lub całkowitej.Konstytucja również nikomu nie zabrania pracować.Mam nadzieję,że ZUS ukróci tą formę turystyki dla "królików" .Ostatni przykład z tego forum , zbierała dokumentację medyczną i wypisała sama

wniosek, widocznie i tak można, a ja musiałem po wniosek do lekarza specj. 28 km autobusem ,jechać pociągiem ponad 250 km na komisję , z dworca TAXI do siedziby ZUS, budynek kilka pięter , dobrze ,że jest ochrona na paterze przy kamerach to wytłumaczył mi gdzie ten gabinet , i po komisji ZUS odjechać ta samą trasą,do miejscowości gdzie mieszkam nie dochodzą pociągi, tylko 3 autobusy . Do lekarza POZ w kolejkę , bo do spec. rok czasu bym czekam aby mi wniosek wypisał na wyjazd do sanatorium.I gdzie tu sprawiedliwość? Widocznie są nadal układy, układziki ,znajomości w relacjach pacjent

lekarz.Jeśli to prawda ,że od tego roku Departament ZUS będzie weryfikował i akceptował wnioski na wyjazdy reh. to wierzę ,że takie praktyki wreszcie się skończą. Oby.