Re: Krynica Zdrój - fotograficzny album kuracjuszy...
: 13 lut 2022 23:54
Po zejściu z Wieży trzeba było zrobić mała rozgrzewkę herbatką góralską
I wystawić buźkę do słonka. Ależ grzało…. Jakby tak posiedzieć ze 2 godzinki, to jak nic lekka opalenizna by się pojawiła
Jeszcze ostatni rzut oka na Wieżę
I czas zejść.
Wyprawa się udała, cały dzień w terenie. Wyjście o 9, powrót o 16.
Aplikacja pisze mi, że 17 km na liczniku…… spalone 2 hamburgery więc jak zjadłam na górze frytki i pstrąga, to chyba to spaliłam?? Tylko dlaczego waga stoi?
Wiem wiem….. przecie nie ma nóg, by szła
No ale jakby nie było jakiś kilogram powinien iść się bujać, a tu nic. Ani chybi waga wadliwa.
Pozdrawiam wszystkich miłośników Krynicy, a Tych co za nią nie przepadają, może w małym stopniu zaciekawiłam. Jest gdzie pochodzić, można wybierać miejsca mało uczęszczane i nawet zima nie jest przeszkodą, by nabijać kilometry. Bynajmniej nie spacerując po Deptaku
Jeszcze jutro i czas się zbierać do domku. Ależ ten czas zleciał
A Ty Ewuś już w swoich 4 ścianach? Sama powiedz jak to szybko minęło. Ech.........
Aplikacja pisze mi, że 17 km na liczniku…… spalone 2 hamburgery więc jak zjadłam na górze frytki i pstrąga, to chyba to spaliłam?? Tylko dlaczego waga stoi?
Wiem wiem….. przecie nie ma nóg, by szła
Pozdrawiam wszystkich miłośników Krynicy, a Tych co za nią nie przepadają, może w małym stopniu zaciekawiłam. Jest gdzie pochodzić, można wybierać miejsca mało uczęszczane i nawet zima nie jest przeszkodą, by nabijać kilometry. Bynajmniej nie spacerując po Deptaku
Jeszcze jutro i czas się zbierać do domku. Ależ ten czas zleciał
A Ty Ewuś już w swoich 4 ścianach? Sama powiedz jak to szybko minęło. Ech.........