Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
maria123 pisze:Oj są duże moje emocje. Szczególnie jak zbliża się kolejka bliżej końca, to emocje bardziej rosną.
g
maria123 duże ogromne emocje nie zagladałem do przęgladarki 2 tygodnie i co moje oczy widzą pozostało 8000 numerków pewnie wiosna 2016 murowana pozdrawiam wszystkich forumowiczów
kpecak pisze:No właśnie nie jest możliwy. Składając skierowania moje i brata (jeden z nas potrzebuje specjalnej opieki, by do sanatorium w ogóle dojechać) poprosiłem o połączenie skierowań.
Pani powiedziała delikatnie, że ma nas w dupie. Złożyłem oficjalne pismo z ogromną prośbą o połączenie skierowań.
W odpowiedzi na to pismo otrzymałem telefon z krzyczącą do słuchawki panią S., że co ja sobie wyobrażam. Że to jest niemożliwe i nigdy NFZ czegoś takiego nie zapewnia. Jakoś dwa razy nam się udało. Poprosiłem wobec tego na oficjalną odpowiedź na piśmie. No i zgadnijcie. Jaka była odpowiedź? NIE, bo NIE. Czyste ludzkie podejście do sprawy.
Jako, ze w ustawie o NFZ nie ma zapisu o konieczności łączenia skierowań, nie mam możliwości odwołania się od pisma.
Jak takie sprawy się załatwia?
Czy trzeba udać się do kogoś konkretnego z jakąś bombonierką? Ale do kogo? Bo nie widzę innego rozwiązania.
Ratujcie!
Witaj kpecak Ja Ci radze weź to pismo i idź do wydziału skarg znajduje się w tym samym budynku , nie musisz składać skargi na piśmie wystarczy ze porozmawiasz o swoim problemie ,jest tam bardzo miła i kompetentna osoba która nie jest z góry na "nie" , jestem pewna że podejdzie do sprawy po ludzku . Powodzenia
To musieliście ostro pójść po bandzie w negocjacjach.Teraz pani będzie pewnie chciała pokazać ci po czyjej stronie leży racja.Ja proponuję umówić się do dyrektora oddziału,albo z kierownikiem spraw sanatoryjnych i porozmawiać.NFZ owszem nie zapewnia skierowań razem małżeństwom ani nikomu innemu,ale również nie wyklucza starając się o wspólny przydział.W przypadku opieki ma to większe uzasadnienie niż nawet w przypadku małżeństwa.Próbuj,zawsze jeszcze zostaje Rzecznik Praw Pacjenta.
a ja mysle , ze lepiej po dobroci, pójść i grzecznie poprosić panią która wydaje skierowania , bez składania skarg i unoszenia sie co to ja potrafię. w tym przypadku wiecej zyskasz pokorą niż " ważniactwem " i postawą roszczeniową.
maria123 pisze:Oj są duże moje emocje. Szczególnie jak zbliża się kolejka bliżej końca, to emocje bardziej rosną.
g
maria123 duże ogromne emocje nie zagladałem do przęgladarki 2 tygodnie i co moje oczy widzą pozostało 8000 numerków pewnie wiosna 2016 murowana pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Z takim numerem to się szykuj na koniec roku 2015, chyba że jeszcze nie minęło 18 m-cy od ostatniego pobytu bo wtedy będziesz przesuwany w kolejce do tyłu.
Kpecak wszyscy tutaj mają rację z koleżeństwa ja tylko dopiszę :weż zzaświadczenie od lekarza że brat potrzebuje opieki osoby drugiej(że Ty ją MU zapewnisz w trakcie pobytu sanatoryjnego) i nikt tam w NFZ łachy Ci nie robi Zadnych bombonierek bo Cię babsztyl wyrzuci z piętra I rzeczywiscie złóz to pismo do dyrektora NFZ lubelskiego .Po prostu powodzenia kolego nie daj się .NFZ-towski wyjazd jest słono płatny ,tym bardziej nikt nam łaski nie robi ,że nas wysle do dziury zabitej dechami .
Ja Ci radze weź to pismo i idź do wydziału skarg znajduje się w tym samym budynku , nie musisz składać skargi na piśmie wystarczy ze porozmawiasz o swoim problemie ,jest tam bardzo miła i kompetentna osoba która nie jest z góry na "nie" , jestem pewna że podejdzie do sprawy po ludzku . Powodzenia
Dzięki! Spróbuję jutro tam się udać po pracy. Mam nadzieję, że nie wygonią mnie jak zawsze, kiedy przychodzę tam o 15:30.
Anka_K pisze:a ja mysle , ze lepiej po dobroci, pójść i grzecznie poprosić panią która wydaje skierowania , bez składania skarg i unoszenia sie co to ja potrafię. w tym przypadku wiecej zyskasz pokorą niż " ważniactwem " i postawą roszczeniową.
Grzecznie byłem tam 3 razy. Za każdym razem jedna odpowiedź: "NFZ nie ma obowiązku łączenia skierowań. NFZ każe czekać 18 miesięcy. Dziękuję, nie mam o czym z panem rozmawiać". Napisałem PROŚBĘ o połączenie skierowań i pani, która wydaje skierowania na drugi dzień telefonicznie zbeształa mnie. Jak mam pójść do niej, jak nawet nie wiem, która to? Siedzą w pokoju we cztery i żadna nie ma zamiaru się przedstawić w rozmowie, tylko przewracają ślepiami. Mam tam uklęknąć (bo to mi pozostało) i prosić o zwykłe połączenie skierowań numer po numerze? Nie mam już sił. Ani razu nie poleciałem po przepisach. Za każdym razem BŁAGAM o połączenie.
Naprawdę, ani razu nie uniosłem się. Pójdę jutro (za radą anusia153) do wydziału skarg. Może tam uda się.