Strona 6 z 15
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 16:43
autor: Andrzej1958
ZbigniewMax pisze: 05 lut 2023 12:42
No tak, wszystko jasne, chlopak z wigrami ...
Nie mówi się z wigrami, tylko z wigorem.

No ewentualnie z viagrami.

Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 17:24
autor: ZbigniewMax
Ten z Wigrami,miał wigor bez wspierania się wiagrą,inaczej, to by go Marysia nie przytulała,nie mówiąc już o całowaniu

Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 17:39
autor: ZbigniewMax
Nie śledzącym wątku o spotkaniu w Busku zdroju wspomnę nieśmiało, że Wigry to rower którym przemieszczał się adorator Marysi. Wigry,wigor,wiagra w sumie można to połączyć

Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 17:49
autor: Sloneczko
Rower super, staruszek ale sprawny

był
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 18:45
autor: Kleinehexe
Oto rubaszna opowiastka indiańska, którą zaczerpnęłam z książki "Biegnąca z wilkami", a która skojarzyła mi się z tym tematem.
Był sobie raz Kojot Dick, najgłupszy a zarazem najsprytniejszy typ, jakiego można sobie wyobrazić. Ciągle się za czymś uganiał, ciągle próbował kogoś okpić, żeby dostać, czego chciał. Poza tym nic nie robił, tylko spał.
Pewnego razu, kiedy Kojot Dick drzemał sobie w najlepsze, jego fiut znudzony tym wszystkim postanowił go zostawić i poszukać przygód na własną rękę. Odczepił się więc od Kojota Dicka i ruszył w drogę. Tak naprawdę to skakał, bo jak wiadomo, miał tylko jedną nogę.
Skakał sobie radośnie i bardzo mu się to podobało aż zeskoczył z drogi w las, a tam - rety - wskoczył prosto w kępę pokrzyw. Zaczął krzyczeć: "Auu! Auu! Ratunku!"
Przeraźliwe krzyki obudziły Kojota Dicka, a gdy się obudził i sięgnął ręką, żeby ulżyć pęcherzowi, nie znalazł fiuta na miejscu! Kojot Dick popędził drogą, trzymając rękę między nogami, i w końcu znalazł uciekiniera w wielkich tarapatach. Delikatnie wydobył swego poszukiwacza przygód z pokrzyw, pogłaskał, uspokoił i włożył na miejsce.
Morał tej opowiastki jest taki, że odkąd fiut poparzył się pokrzywami, to tak zaczął Dicka swędzieć, że do tej pory nie przestał. I dlatego każdy chłop dobiera się do baby i chce się poocierać, jakby go swędziało. Odkąd ten fiut raz uciekł, wszystkie fiuty na świecie swędzą tak samo.

Co do romansów, to owszem może się przydarzyć wszędzie, ale chyba nie zaprzeczycie, że sanatoryjna rzeczywistość bardzo w tym temacie sprzyja.
Znam mężczyzn, którzy jadąc do sanatorium na równi z leczniczymi efektami zabiegów stawiają na możliwość romansowania. A jeden to nawet jeździł głównie w tym celu.

Czy są też kobiety, które mają podobne podejście? Pewnie tak, ale żadna się przecież nie przyzna, toż nie wypada.
Selavi...
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 18:50
autor: Felice
Dlaczego nie wypada? Romans jak wszystko inne jest elementem życia.
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 19:15
autor: Kleinehexe
Oczywiście, że tak, romans jest częścią życia i jak najbardziej wypada, ale mnie chodziło o coś innego. Ile kobiet się głośno przyzna, że jadą do sanatorium także z nadzieją przeżycia takiegoż? Czyżby takich nie było?

Nie wierzę...
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 19:22
autor: Felice
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 19:27
autor: Kleinehexe
Super

, popieram i jestem wdzięczna za szczerość (mam nadzieję, że tym jest Twoja wypowiedź, a nie wkręcaniem

)
Re: Sanatoria
: 05 lut 2023 19:31
autor: Felice
Koleżanki co z Wami… wszystkie chętne na romans ujawniać się
