Re: Skandaliczne dopłaty do jedzenia
: 21 kwie 2015 10:51
Co rozumiesz pod pojęciem "dieta"?Sloneczko pisze:Ja w tym roku mam zamiar być w sanatorium na diecie![]()
A co mi tam....zobaczę czy wytrzymamprzy moim apetycie
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
Co rozumiesz pod pojęciem "dieta"?Sloneczko pisze:Ja w tym roku mam zamiar być w sanatorium na diecie![]()
A co mi tam....zobaczę czy wytrzymamprzy moim apetycie
A co ma kondycja do wyjazdów do sanatorium?Pink pisze: Kto ma taką kondycję, ten nie musi jeździć do sanatorium
Spotkałam się z większością wymienionych dopłat. Niestety, Pink, zawsze, gdy chce się mieć więcej niż minimum, trzeba dopłacić, czy to w formie napiwku, czy wg cennika. Dlatego popieram smakija (kilka postów wcześniej), żeby sanatoria miały kategorie, wtedy wiem za co płacę, a co chcę ew. dokupić.Pink pisze:Do jedzenia - dopłaty.
Do niektórych zabiegów - dopłaty.
Do tv - dopłaty.
Za wymianę pościeli, ręcznika - dopłaty.
Za dodatkowe sprzątniecie pokoju - dopłaty.
Za dodatkowe konsultacje lekarskie - dopłaty.
Za niezlecone przez lekarza mierzenie ciśnienia u pielęgniarki - dopłaty.
Za wdychane powietrze też płacić trzeba.
Co jeszcze?
Kruszynka, to chyba było tak: "pracuje się, żeby żyć, a nie żyje, żeby pracować". Ale co tam, każdy interpretuje po swojemukruszynka pisze:...A po za tym je się żeby żyć ,a ne żyje żeby jeść i jeść i jeśćBiegać po górkach w tany i zabiegi na pierwszym miejscu no oczywiscie.
![]()
Jestem za takim rozwiązaniem , każdy kuracjusz decyduje o tym czy chce lepsze sanatorium czy takie jakie oferuje mu NFZ sam może zdecydować cz dopłacając będzie miał lepiej.Obecnie NFZ decyduje ze swojaków , myślę np. o mieszkańcach ŁODZI wysyła do lepszych a reszta do gorszychsmakija1 pisze:To,że dopłacamy dajemy jakby przyzwolenia na takie praktyki.
Sanatoria powinny byc tak jak hotele ,powinny dzielić się na kategorie ,albo miec poprostu gwiazdki .
Wtedy ja mam wybór ,to wcale nie wydłuzy okres oczekiwania,jeżli zasady będą jasne .
Jeżeli np do pobytu /21dni/ w hotelu 3 gwiazdkowym ja mam dopłacić np.600 zł .
i ja sie na to decyduje to musi byc jakis standart jak w hotelu 3* - ręcznik i suszarka w łazience ,czajnik w pokoju itp.
Jeżeli jade do np 4* to dopłacam np 800zł za 21 dni ,ale oprócz tego recznika suszarki czajnika-
mam basen i szwedzki stół,
idzmy dalej- sanatorium 5* dopłata 1000zł ,do tego jeszcze klimatyzacja i spa bez ograniczeń.
Za to te sanatoria które nie spełniają podstawowych standartów /brak łazienek ,pokoje wieloosobowe ,zabiegi poza budynkiem/nie otrzymają gwiazdek ,i pobyt bedzie bez dopłaty.
Jest napewno wiele osób ,które maja niewielkie dochody i wybiora te tańsze sanatoria ,
albo te wogóle bez dopłaty,,żeby tylko pojechac odpocząc .
Powinien być wybór przed wyjazdem ,czy chce jechac za darmo ,czy dopłacic np 1000 i mieć ful wypas.
ale na miejscu już nie powinno byc podziału na lepszych i gorszych .
Ci ktorych los i tak doświadcza przez biede,
nie powinni być jeszcze w sanatorium doświadczani gorszym jedzeniem ,czy warunkami socjalnymi.
Myśle ,że mając wybór nie wszyscy bedą sie tak pchać do tych najlepszych.
a może dzięki temu ,że zlikwiduje sie dopłaty ,
własciciele bedą podnosic standarty pobytu,
i wiele tych których na dopłaty nie stąc skorzysta z dobrodziejstw NFZ
Popieram.romantyk56 pisze: Jestem za takim rozwiązaniem , każdy kuracjusz decyduje o tym czy chce lepsze sanatorium czy takie jakie oferuje mu NFZ sam może zdecydować cz dopłacając będzie miał lepiej.Obecnie NFZ decyduje ze swojaków , myślę np. o mieszkańcach ŁODZI wysyła do lepszych a reszta do gorszych![]()
![]()