Strona 4 z 19

Re: pocieszycielki mężów

: 10 gru 2011 10:49
autor: Bunia
Ale o co chodzi ? Ja jak będę wyjeżdżać to mam nadzieje że mąż sypnie kasy i nie będzie chciał jechać ze mną, no chyba że mnie zawiezie i po mnie przyjedzie hehehe. ;)

Re: pocieszycielki mężów

: 10 gru 2011 21:39
autor: olga57
Bunia pisze:Ale o co chodzi ? Ja jak będę wyjeżdżać to mam nadzieje że mąż sypnie kasy i nie będzie chciał jechać ze mną, no chyba że mnie zawiezie i po mnie przyjedzie hehehe. ;)
A jak by inaczj kaska musi być i błogosławieństwo na dobrą zabawę :lol:

Re: pocieszycielki mężów

: 11 gru 2011 20:41
autor: olga57
Sierotko zawsze sama sobie kupuję obojętnie czy to kawka czy piwko tak dla bezpieczeństwa a mówiłam o kasce od męża :) wolę nie mieć żadnych długów :lol: i zobowiązań .

Re: pocieszycielki mężów

: 15 gru 2011 09:15
autor: j23
teśka pisze:Poznałam na turnusie fajnego facecika ale dopiero po powrocie do domów żałowaliśmy, że byliśmy za grzeczni i skończyło się tylko na niewinnych pocałunkach :) Ale mimo to, wspomnienia są cudowne nawet bez sexu jak to niektórzy (zgorszeni) opisują. Pozdrawiam :)
Zaluj,zaluj mi jakos nie udaje sie konczyc znajomosci tylko na pocalunku.

Re: pocieszycielki mężów

: 15 gru 2011 09:20
autor: j23
sierotka pisze:
Selene pisze:Sierotko kobieca intuicja a ponadto po jego wypowiedziach i to prawie na wszystkich tutaj forach.
A i zapewne chętnie by dołączył do naszego planowanego wypadu. :P
Selene ja nie jestem taka pewna ,tutaj było już paru chętnych na nasz wyjazd :lol: i gdzie oni są? zniknął mix :( zniknęli inni :( ja sie chwilami zastanawiam ,czy MAX i ci ze starymi i z nowymi nickami ,to nie czasem ta sama osoba? :lol:
Jedziecie do Krynicy ?

Re: pocieszycielki mężów

: 15 gru 2011 09:26
autor: j23
teśka pisze:W życiu prywatnym bardzo często odwiedzam miejsca, w których można potanczyć. Nie pijam alkoholu i jestem trzeźwo myśląca. Nie wydaje mi się, że musze być sztuczna podczas wyjazdu do sanatorium. Na głowę też nie narzekam bo zajmuję dość odpowiedzialne stanowisko w firmie. Hmmm, jak fajnie oceniac innych........ :)
Za grzeczna jestes teska....dokop tej agii magi,dokop. Wnioskuje ze ta agii to niezly musi byc [cenzura] i zzera ja zazdrosc,mysle ze ona nalezy do tych siedzacych,patrzacych i oceniajacych hehe aaaaa dobrze jej tak haha

Re: pocieszycielki mężów

: 15 gru 2011 09:30
autor: j23
sierotka pisze:witaj aggi13 -Ciebie trudno zrozumieć,Twoja postawa jest dziwna ,jak masz problem z mężem ,albo z sobą ,gdybyś pojechała po za dom 2 km lub ,Twój mąz to po prostu nie jedżcie.
Wyjazdy do sanatoriów i w inne miejsca dalej niż 2 km od rodzinnego łoża są ,dla osób dojrzałych ,a nie smarkatych ,i to jest ta SOLIDARNOŚĆ KURACJUSZY.Pozdrawiam
Brawo sierotka,daj jej jeszcze kuksanca z lokietka hehe :roll:

Re:

: 15 gru 2011 09:33
autor: j23
teśka pisze:Całkowicie Cię popieram. Byłam już 2 razy w sanatorium i nie wydaje mi się ,że to nie miejsce, tylko ludzie sami zachowują sie tak a nie inaczej. Mały flirt jest wskazany. Podbudowuje wartość człowieka :) Myślę,że jestem dość atrakcyjna kobietą, lubię tańczyć i bardzo drażni mnie przekonanie,że takie jak ja tylko wskakują do łóżka. Taki wyjazd , to często nie tylko rehabilitacja ale także psychiczny wypoczynek. W moim przypadku właśnie tak jest. Dziękuję za możliwość rehabilitacji ale i za wypoczynek. Pozdrawiam podobnie myślących :) Oj,żeby nie było ,że jestem wredna pozdrawiam i tych o odmiennych przekonaniach:)
Popieram teske i jej atrakcyjnosc ....

Re: pocieszycielki mężów

: 15 gru 2011 15:17
autor: teśka
Żeby nie było,że kreuję się tu na jakąś miss... :lol: W życiu prywatnym wciąż powtarzam, że jestem TYLKO NORAMLNA :) A że lubię trochę o siebie zadbać...... ;)

Re: pocieszycielki mężów

: 15 gru 2011 16:15
autor: jarek0505
Oj tam,oj tam przeca rozumiem hihi :lol: