Strona 256 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 17:23
autor: ANDY12345
Zdrastwujsja djewuszka :) , ja toże haćiuł :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 18:47
autor: Gość
Musimy nasz największy talent literacko-komediowy namówić ☺️ tęsknię za tym Bożenki piórem. Chyba sobie wrócę do początków i poczytam raz jeszcze.
A po krakowsku coś miłego da się? 😁

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 19:39
autor: ANDY12345
Oj bardzo ciężko będzie :( ...
Po krakowsku to jak po polsku :lol: , a coś miłego ?.... ładnie wyglądasz :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 22:37
autor: Gość
Hmmmm....na żywo jest dużo gorzej. 😁 Zresztą coś tam chyba o pięknie zewnętrznym skorelowanym z pięknym lub brzydkim wnętrzu pogadaliśmy sobie kiedyś 😉
Jest tu paru ludzi o tym wyjątkowo pięknym.♥️
A jutro zrobię generalne sprzątanie noworoczne w kamienicy... pająki trzeba wygonić, słoneczko wpuścić.🌄
Może coś dobrego się wydarzy przy okazji.

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 22:46
autor: ANDY12345
Hmmmm... dlatego nie robię samooceny :oops: , wolę jak niezależne nie tylko oczy z dystansu to zrobią :lol: .
Pajączki zostaw, bo to pożyteczne żyjątka, muchozola nie trzeba używać :lol:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 23:01
autor: Gość
W życiu pająka nie zabiłam chociaż wpadam w panikę jak widzę 😁 małe a straaaaszne. Ale mam opracowaną metodę wynoszenia talerzyk i szklanka... kurczę w kamienicy to już ich chyba dziesiątki znajdę.
Jakbyś chciał pomóc to super. Można też mopa w dłoń wziąć.
A potem...na herbatkę. 😉

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 01 sty 2021 23:22
autor: ANDY12345
Dobrze , przy sobocie po robocie :lol: , jak za porządki się weźmiemy to pajączki same się pochowają :P

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 06 sty 2021 21:31
autor: ogrodnik
Tu pajączek, tam pajączek,
pająków tu cała masa,
trzeba tutaj parę rączek,
aby było dokąd wracać.
Tak naprawdę od gadania,
nie powstało tutaj nic,
dwie osoby do pisania,
tak się tutaj nie da żyć.
Wielu myśli, że pisanie,
jest jak bułka na śniadanie,
jedną ręką zdanie złożę,
jak maszyna się nie daj Boże.

Dobry wieczór. Przechodząc obok obiektu, nie sposób tu nie wstąpić, aby poznać historię jego powstania. I muszę powiedzieć, że to co tu spotkałem, to chyba jest jakaś forma podziękowania dla matki założycielki kamienicy. Ona z pewnością jest dumna ze swoich mieszkańców.
Jak widać Pani Bożenka porządek tu miała, do puki mieszkańcom coś zaoferowała.
Czy teraz wie ktoś gdzie jest? Co robi, że nie pisze? Może pomocy potrzebuje, może weny nie czuje? A może zachorowała....?
W życiu ma się wielu przyjaciół, obyś tylko kieszenie pełne cukierków miał...
Gdy się cukierki skończyły, zostałeś sam.
Wiem, to nie moja sprawa, może się wtrącam nie wiem, szkoda tego co ktoś zbudować się podjął dla Wszystkich.
Ja od siebie tych parę zdań zostawiam, i krzak purpurowej róży w ogrodzie.
Jeśli ktoś będzie ją pielęgnował, odwdzięczy się swym urokiem, latem na co dzień.
Pani Majko, nie zwlekam, i z tego miejsca uciekam. Ma Pani w tym roku życzenie? Kamienicy w pałac nie zmienię, ale się troszkę wzruszyłem, widokiem jaki tu zobaczyłem. Kamienicy odnowy życzę i wielu lat gwarnego funkcjonowania.
I weny do pisania.

Ogrodnik

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 07 sty 2021 12:35
autor: BozenaMat
ogrodnik pisze: 06 sty 2021 21:31 Wielu myśli, że pisanie,
jest jak bułka na śniadanie,
Oj mylicie się moi drodzy,
pisanie czasem w bólu się rodzi.
Trzeba nakręcić się głową,
niekiedy coś skonsultować ze swą połową.
Wtedy dopiero słowo do słowa,
i bajka o Bagatelce gotowa. :)


Witaj Ogrodniku. Ależ zaskoczenie, że ktoś nowy pojawił się w Bagatelce i narobił rumoru. Śpieszę wyjaśnić, że żadna niemoc na mnie nie spadła, żadna choroba nie dopadła. Nawał zajęć sprawił, że w tym natłoku spraw, wena gdzieś przycupnęła i żaden temacik po głowie się nie kołacze. Ot Święta były, huk zajęć i przygotowań, teraz trzeba przygotować wszystko do ślubu córci, a wiadomo. Pandemia, ograniczenia, restauracje zamknięte więc wszystko zostało na głowie rodziców. Ale.... mam nadzieję, że niebawem wszystko się uspokoi, wena wróci i Bagatelka ożyje :D
Pozdrawiam wszystkich i życzę cudownych dni w Nowym Roku :)

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 07 sty 2021 14:54
autor: ogrodnik
Bardzo się cieszę, że zastałem Panią w dobrej formie. Z pewnością kamienica na tym sporo zyska. Ja zajrzałem tu tylko Przypadkiem, a zdolności twórczych do pisania lekką prozą nie mam.
Ma Pani tu świetną naśladowczynię swojego talentu, wykorzystajcie to, a niedługo Bagatelka Noblem trąci.
Życzę sukcesów, i wielu lat weny twórczej.

Ogrodnik