Re: sanatoryjne reminiscencje przed północą
: 01 kwie 2023 01:52
I jest częściowe potwierdzenie, że pałętające się wnioski po moim przebodźcowanym ostatnio umyśle są chyba słuszne 
Udanej zabawy Genever
Udanej zabawy Genever
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
https://www.nasze-sanatorium.pl/forum/
Czarodziej pisze: 24 mar 2023 07:33
Opiszę ciekawe, znane od dawna doświadczenie , który może przeprowadzić każdy z nas, wystarczy auto i pilot do niego, otwierający drzwi.
Idziemy na odległość taką gdy pilot po naciśnięciu nie otwiera auta -czyli teoretycznie brak zasięgu...
Następnie, idziemy jeszcze dalej 5 czy 10 kroków i...przykładając pilota w pobliże naszej głowy (koło skroni) , nie musimy dotykać wcale głowy, wystarczy w pobliżu go trzymać, naciskamy i...auto mruga do nas radośnie i zamek sie otwiera....
Mało tego...idąc dalej, do momentu w którym przestaje działać i w tej pozycji , z przyłożonym w pobliże skroni - znów teoretyczny brak zasięgu...
Idziemy dalej , i możemy znów otworzyć auto, pod dodatkowym warunkiem , jakim jest pojemnik z wodą trzymany w pobliżu głowy (np. od płynu do spryskiwaczy -5l ) raz nasza dłoń..
.Proszę, sprawdzajcie..![]()
![]()
na stronie auto-swiat jest opis i wytłumacznie???Kleinehexe pisze: 30 mar 2023 19:54 Wykonałam pierwszą część opisanego przez Ciebie doświadczenia i niestety u mnie to nie działa.Może robiłam coś nie tak? A może nie miało działać?
Z wodą już nie robiłam, bo po pierwsze jestem zabiegana, dużo się dzieje, zwłaszcza w pracy i przyznam się, że mi się zwyczajnie nie chciało, a poza tym nie do końca rozumiem, co ma na celu to doświadczenie, a to ma duże znaczenie jeśli chodzi o motywację do podjęcia przeze mnie działania (leniuszek jestem
![]()
). Co sprawdzam, czy coś potwierdzam, czy może czemuś zaprzeczam?
Kleinehexe pisze: 30 mar 2023 19:54 Czarodzieju, nie chcę mówić, co inni myślą, bo to są inni i najprawdopodobniej inaczej spostrzegają świat niż ja, a mnie nic do tego, choć jakieś wnioski po głowie się pałętają.Mogę odpowiedzieć za siebie.
Genever pisze: 30 mar 2023 10:20 że z reguły twardo stoję na ziemi i niestety nie robię rozkminy mojego życia wewnętrznego codziennie. Póki co ponad pół wieku jakoś sobie radzę.\
źle postawiłem pytanie..przyznaję..Czarodziej pisze: 30 mar 2023 07:16 podejrzewam , jakby jutro ogłosili pewny KONIEC ŚWIATA, to zapewne, też by to , nie zwróciło niczyjej uwagi...
Kleinehexe , proszę zrób analizę, jak to jest z nami, "szarymi zjadaczami chleba".....ciekawe, czy potwierdzisz moje obserwacje
![]()
czemu w większości z nas , jest tak mało chęci szukania odpowiedzi, odkrycia czegoś, obserwacji...stawiania pytań...potwierdzania, zaprzeczania...
C.
chyba tylko ja wiem( bynajmniej tak myślę) jak długo się wahałaś i dlaczego, zanim to napisałaś....Kleinehexe pisze: 30 mar 2023 19:59Miewam podobne doświadczenia, tylko, że ja nie robię się czerwonai TERAZ najważniejsze...czuję, że zaczyna mi sie robić gorąco , parzy mnie twarz, wiem ,
że jestem czerwony jak buraki u mnie dotyczy to sytuacji kiedy mnie ktoś obserwuje, a ja tego nie mogę widzieć, gdy jestem odwrócona tyłem, np. gdy kogoś mijam na ulicy i ta osoba obejrzy się za mną. Nie muszę już sprawdzać, że tak jest, czuję to, na zasadzie takiego jakby dreszczyku na plecach.
![]()
Co ciekawe nie traktowałam tego jako coś nadzwyczajnego. Dostrzegłam, że tak jest i już. Nigdy z nikim o tym nie rozmawiałam. Może obawiałam się tak jak Ty, że wywiozą mnie pod Gostynin?
![]()
![]()
Ambiwalentny w języku polskim oznacza obojętny..Genever pisze: 31 mar 2023 10:55 Czarodzieju ja do tych Twoich nazwijmy przeżyć mam stosunek ambiwalentny. Znakomicie posługujesz się słowem pisanym, ale....no właśnie jakieś ale mi się ciągle z tyłu głowy pojawia. A gdy tak jest raczej ważę słowa. Szczególnie w necie.![]()
I że też trafiasz na takie łatwe do zbajerowania kobiety.Mogę Ci zaręczyć, że wczoraj moje wczorajsze myśli wokół Forum nie krążyły bardziej wokół tego kiedy znaleźć czas na posprzątanie bałaganu po zmianie lokum.
![]()
Trzymajcie się super weekendu życzę ja zbieram się, kogoś jeszcze i jadę pomyszkować tudzież trącić nóżką w Ciechocinku.![]()
wow, cieszę sie z uznania w twoich oczach
przeważnie w urzędach widuje kobiety...czy są łatwe do zbajerowania??? nie wiem..
ja też uważam , że niekoniecznie za i przeciw dają zero
Nie za długochyba tylko ja wiem( bynajmniej tak myślę) jak długo się wahałaś i dlaczego, zanim to napisałaś....![]()
gratuluję odwagi![]()
Nazwałam to dreszczykiem, bo nie potrafiłam tego inaczej nazwać, a ponieważ jest to dość przyjemne uczucie, jak dreszczyk, który lubięto co wtedy czuję , jest dziiiiwnym do opisania odczuciem....ja nie mam dreszczyku ,to jest trochę tak jakbym poczuł niewidzialne dotknięcie na plecach ( to samo miejsce), jakbym miał przed oczyma lustro i widział w nim moment gdy ktoś na mnie spogląda, intensywnie patrzy...taki jakiś jakby impuls
odczuwam..ale nie umiem tego opisać ani bardziej zdefiniować, gdzie to czuję w którym miejscu ...bo te trzy rzeczy dzieją się u mnie jednocześnie...
Łącząc inne przekazane informacje mogłabym chyba postawić diagnozę.a jednocześnie -nie umiem np. jeździć na wrotkach, rolkach, łyżwach, nartach...późno zrobiłem prawo jazdy...słabo pływam...nie umiem rysować -kompletnie...i jeszcze w wielu innych sprawach czy dziedzinach jestem słabiutki
Moim zdaniem masz dużo pierwiastka żeńskiego. Czy słyszałeś kiedyś zdanie: Kurczę, ty potrafisz myśleć jak kobieta?nie wiem...mówię ICH językiem??
bo nawet chorobę mam taką, na którą zapadają w ogromnej większości kobiety...