Re: Polańczyk PLON
: 06 cze 2014 11:53
Wszystko co dobre, szybko się kończy i trzeba było wracać do domu. Jednak pobyt w Polańczyku spokojnie mogę zaliczyć do udanych, pewnie to zasługa fajnego towarzystwa, ale też sam Polańczyk jest miejscem bardzo urokliwym. Oprócz niektórych niedogodności o których pisałam wcześniej, reszta na plus. Wrócę jeszcze do obsługi, bo o takie informacje niektórzy pytają a mianowicie wymiana ręczników i pościeli. Trzeba poprosić panią o wymianę, w przeciwnym wypadku przez 24 dni mamy ten sam ręcznik. I jeszcze jedna uwaga często myte są korytarze, które są bardzo śliskie, trzeba bardzo uważać. Trafił mi się super lekarz, z bardzo indywidualnym podejściem do pacjenta. Nie było problemu z dopisaniem czy zamianą zabiegów. Wizyt było aż 5. Zadbano też o organizację czasu, tak dużo było tych zajęć, że na początku trudno było ogarnąć. Oprócz standardowych zabiegów spotkania z psychologiem. I tu różnie bywało, bo są obowiązkowe a wyznaczone w takich godzinach że szkoda gadać. Do tego niezbyt trafiona relaksacja, ale za to polecam muzykoterapię ( nieobowiązkowa). Z atrakcji Polańczyka polecam Punkt widokowy oraz Cypel. Można wypożyczyć rower wodny, czy wybrać się na żagle ( 20 zł od osoby) lub rejs statkiem ( 12 zł ) W sobotę i niedzielę kursuje kolejka nad Solinę. Wieczorne zabiegi najlepsze w Zakapiorku. Można jeszcze potańczyć w Amerpolu lub Dedalu, jednak Zakapiorek był najbardziej oblegany. Szkoda tylko że imprezy dość późno się rozkręcały, za to w Plonie nie było problemów z powrotem po 22. I co ciekawe nikt nie chodził po pokojach i nie sprawdzał czy wszyscy są. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to proszę pytać. Pozdrawiam cieplutko 