No moi mili, czy ruch jest nadal waszym kompanem? Już mi się chwalcie ile kilometrów przebiegliście, przejechaliście rowerem, a może przepłynęliście? Tańce w Ciechocinku można podciągnąć pod ruch jak najbardziej. Profilaktyka i jeszcze raz profilaktyka!
Mi właśnie skończył się urlop, który przesiedziałem niestety w domu z racji konieczności opieki i kontroli lekarskiej na moim szkrabem. Niestety i tak czasem w życiu wychodzi. No może nie zupełnie w domu ale w sensie takim, że bez wyjazdu gdzieś dalej. Ale powiem Wam, że zapoznałem Małą z wodą, co prawda na basenie i choć ma jedynie 2,5 roku to do wody wskoczyła jak ryba i wychodzić z niej nie chciała, tak więc atrakcje na basenie powtarzaliśmy kilkukrotnie w ciągu tych dwóch tygodni, aż dziś pierwszy raz powiedziała, że jest zmęczona i chce już wracać do domu

Na bieganie przyjdzie czas jak podrośnie. Z trójkołowcem walczy dzielnie

Przy okazji zaś mojego popołudniowego wypadu na rower do pobliskiego lasu, zajrzałem pod jedno i drugie drzewo i śmiechem żartem przywiozłem z przejażdżki kilo kurek. Nie wiem skąd one po tej dwutygodniowej suszy ale faktem jest, że były. Jutro grzybowa i do smażenia zostanie
