Piszemy nie na temat , ale najwyżej jak ktoś zgłosi , to pan moderator przeniesie nasze posty
Bywając w Niwie w Kgu , tez sporo można było zaobserwować i usłyszeć
Był tam stół szwedzki , super zaopatrzony , moim zdaniem za super . Codziennie kilka rodzajów dobrych wędlin , kilka rodzajów serów , na kolację na gorąco zazwyczaj 2 , a nawet 3 potrawy , stolik z serami białymi , stolik z warzywami , często bywała galareta , kotleciki rybne na zimno , pasztety .....
Jedna pani codziennie chodząc z talerzem narzekała , że codziennie to samo , i to samo ..... a jadła wszystko jak leciało .
Był na gorąco bigos , krzyczała , że kto to widział aby kapuchę podawali na kolację , po czym nakładała czubaty talerzyk i zasiadała do konsumpcji .

komentując , że bigos za tłusty
Robiła kilka takich kursów po różne potrawy
W końcu jeden z panów nie wytrzymał i powiedział na całą salę , aby nie jadła codziennie wszystkiego co jest na stole , to będzie miała urozmaicone . Ja to napisałam delikatnie , pan to powiedział bardziej dosadnie , posiłkując się łaciną
Wszyscy wybuchnęli śmiechem i pani nieco odpuściła
