Strona 3 z 3

Re: Polańczyk Dedal

: 18 paź 2013 21:50
autor: niuta
Byłam w Polańczyku w 2011 i w tym roku w sanatorium z NFZ i tak wypadło za zawsze na przełomie stycznia i lutego.I też pokochałam Polańczyk.W gronie znajomych zwiedzaliśmy okolice,ale gdy naszła mnie chandra mogłam bezpiecznie udać się samotnie na spacer na cypelek.Polańczyk to tylko przedsmak Bieszczad, a sanatoria organizują wycieczki piesze i objazdowe/odpłatnie/ z których korzystałam.Polecam gorąco i pozdrawiam Polańczyk.Kilka lat temu byłam w Iwoniczu we wrześniu i mogę sobie wyobrazić jak wyglądają te tereny jesienią,no może już teraz późną jesienią.Och być tam teraz !!!!!!!!!!!!

Re: Polańczyk Dedal

: 02 lis 2013 16:48
autor: niezapominajka
niuta pisze:Byłam w Polańczyku w 2011 i w tym roku w sanatorium z NFZ i tak wypadło za zawsze na przełomie stycznia i lutego.I też pokochałam Polańczyk.W gronie znajomych zwiedzaliśmy okolice,ale gdy naszła mnie chandra mogłam bezpiecznie udać się samotnie na spacer na cypelek.Polańczyk to tylko przedsmak Bieszczad, a sanatoria organizują wycieczki piesze i objazdowe/odpłatnie/ z których korzystałam.Polecam gorąco i pozdrawiam Polańczyk.Kilka lat temu byłam w Iwoniczu we wrześniu i mogę sobie wyobrazić jak wyglądają te tereny jesienią,no może już teraz późną jesienią.Och być tam teraz !!!!!!!!!!!!
Niuta :kwiat: a wycieczki w tym okresie styczeń/luty to dokąd są organizowane?

Re: Polańczyk Dedal

: 30 mar 2014 10:04
autor: dorocin
Naczytałam się przed wyjazdem samych superlatyw. Jednakże rzeczywistość była inna. Dedal to skrzyżowanie kolonii w PRL-u z przedszkolem... Spóźniający się lekarze, "badania" które są tylko wypełnieniem w tempie ekspresowym kart kuracjusza, radiowęzeł, przez który podawane są "komunikaty" lub obwieszczane urodziny kuracjuszy, dyrektor, robiący zebrania dla nowo przybyłych i streszczający regulamin ośrodka, straszący, że cyt.: "papieros zapalony na terenie ośrodka będzie ostatnim papierosem"(znaczy-rozstrzelają zaraz po wypaleniu???), opłaty (35 zł za dobę) dla tych, którzy MUSZĄ wyjechać z przyczyn losowych przed końcem turnusu, poranna gimnastyka na dworze, brak noży do posiłków... Bareizm w żywej postaci. Po pobycie w Busku, ilość zabiegów oferowanych Dedalu jest bardzo mała i poza -okazjonalnie- masażami, wszystkie do godziny 15-tej, bo cyt. dyrektora: "nie będę płacił za nadgodziny". Trudno przełożyć zabiegi, niewykorzystane (np. z powodu wycieczek) - przepadają. Pościel nie zmieniana przez 3 tygodnie, tak samo jak i prześcieradła (z materiału), które nosi się na wszystkie zabiegi. Próba dokupienia zabiegów to kolejna wycieczka - najpierw do pielęgniarki, żeby zapisała do lekarza, później do lekarza, żeby zlecił zabiegi, później znowu do pielęgniarki, żeby ustalić nowy grafik i na końcu do recepcji , żeby zabiegi opłacić... Obłęd. Na plus można zanotować niezłe posiłki i wspaniałe widoki (to ostatnie na szczęście niezależne od pana dyrektora, który jest w ośrodku chyba przez 24 godziny na dobę i wizytuje nawet wieczorki taneczne).

Re: Polańczyk Dedal

: 30 mar 2014 16:29
autor: Lewek
Witaj dorocin!
Napisz proszę, czy to był pobyt z NFZ czy z ZUS? Pozdrawiam.

Re: Polańczyk Dedal

: 30 mar 2014 17:49
autor: Zbigniew- I
Dorocin, jak to jest? Byłem w Dedalu w lipcu 2013 i nic mi się nie zgadza z Twoim opisem. Byłem z NFZ, nie prywatnie. Miałem zmienianą pościel i prześcieradło co tydzień. Dyrektor faktycznie tam mieszka, nawet raz zabierało go stamtąd pogotowie. Co Ci przeszkadzał na wieczorku? Lepiej od ciebie tańczył? Jeśli chodzi o wyposażenie, to życzył bym takiego, nam wszystkim, we wszystkich sanatoriach. Jeśli Dedal Ci nie odpowiadał, nie wyjeżdżaj do sanatorium ze skierowania, tylko prywatnie na turnus rehabilitacyjny do SPA i to z wyższej półki. Jeśli chodzi o palenie, to spytaj tych co nie palą i zamieszkają w pokoju po palącym, co o tym sądzą, zapoznaj się też z ustawą o paleniu w budynkach publicznych.

Re: Polańczyk Dedal

: 01 kwie 2014 11:00
autor: kasiula
Zbigniew zgadzam się z Tobą w 100 procentach.Też byłam w Dedalu w 2013 roku tylko w maju....Mi się bardzo podobało i z pewnością tam zawitam jeszcze.

Re: Polańczyk Dedal

: 01 kwie 2014 13:31
autor: Atina
Zgadzam się z przedmówcami ,że sanatorium Dedal jest na wysokim poziomie zorganizowania. Byłam tam prywatnie( jesień 2013) ,ale warunki miałam takie same jak kuracjusze z NFZ żadnego wyróżnienia np. lepszy pokój,jedzenie...co uważam za słuszne. Pan dyrektor faktycznie mieszka na ostatnim piętrze i ma wszystko na "oku" :) ,ale ma to dobry wpływ na jakość usług w tym obiekcie.Dobra muzyka na wieczorkach, aż miło było potańczyć jak i posiedzieć "przy"... przyjemne było to dla ucha jak i oka popatrzeć jak się kuracjusze fajnie bawili.
Bardzo dobre sanatorium :D

Re: Polańczyk Dedal

: 07 kwie 2014 13:29
autor: dorocin
Widzę, że wyrażenie własnego zdania nie jest przez niektórych mile widziane - zwłaszcza, gdy jest odmienne od ich opinii. Cóż, przepraszam wszystkich zbulwersowanych.
Byłam na turnusie z NFZ. Podobnie jak wcześniej, np. w Busku. I różnica w podejściu do kuracjusza w obu przypadkach była diametralnie różna. Ale - de gustibus...
Dziwi tylko napastliwość niektórych postów...

Re: Polańczyk Dedal

: 07 kwie 2014 17:25
autor: Lewek
Dzięki za odpowiedź dorocin :). Myślę, ze po to jest forum żeby każdy mógł wyrazić swoje zdanie ;) . Ile osób tyle odczuć. Pozdrawiam