Kochani , czy jest Wam potrzebna taka niekoniecznie ładna wymiana zdań?
Nie chcę analizować każdego wypowiedzianego słowa przez KKasię , Ewiko czy kogokolwiek , nie jestem pasożytem , nie jestem obłożnie chora, jeżdżę do sanatorium z NFZ , korzystam z turnusów ZUS o ile zostaję zakwalifikowana . Spotkałam się z różnymi zachowaniami kuracjuszy, z różnym podejściem do takiej formy kuracji- wypoczynku, od pełnej kultury , przez chamstwo, wścibstwo, cwaniactwo i zachowanie budzące niesmak i zażenowanie , nie udawajmy , że tego nie ma .
Nie lubię jak ogranicza się moją wolność , i nie pasuje mi rygor godziny 22 i sprawdzanie czy jestem w swoim (i sama) w łóżku .Jestem odpowiedzialna i zdyscyplinowana , decydując się na wyjazd muszę wziąć pod uwagę te dla mnie niedogodności i je zaakceptować.
Na temat bardzo negatywnych zachowań mogłabym się rozpisać , ale czy to ma tutaj jakieś znaczenie? , Myślę , że każdy z nas spotkał się z nimi ..... .
Wyjeżdżając korzystam z każdego rodzaju terapii , ha nawet chadzam na piwo czy drinka (w moich schorzeniach nie ma zakazu picia alkoholu), jak mam chęć to ide na tańce , ale lubię spacery, rozmowy , .... czy to źle?
Jeśli zostanie zlikwidowana taka forma rehabilitacji (turnusy ZUS), będziemy częściej korzystać ze stacjonarnych zabiegów , dom-praca- zabiegi-dom- dzieci- wnuki , aż język opadnie nam na kolana ze zmęczenia
Tak, szanujmy się i nie reagujmy bardzo impulsywnie
