Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
W grudniu byłam w Wysowej w Biawenie i turnus trwał do poniedziałku. Niektórzy pacjenci poprosili o wydanie wypisu w sobotę i wyjechali, a niektórzy w niedzielę. Więc chyba można wcześniej wyjechać. Były to dni już bez zabiegów i oczywiście była dobra wola ze strony sanatorium no i czysty zysk.
Byłam 2 razy już na rehabilitacji z ZUS i nigdy nie wyrażali zgody na wcześniejsze wyjazdy a wypisy były wręczane rano w dzień wyjazdu. Była to Wielka Pieniawa w Polanicy i KOGA w Kudowie Zdrój.
Bozena321 pisze:Ja wyjeżdżałam 24 dnia pobytu przed 7 rano, bo innego połączenia by nie było. Wszystko zależy od człowieka i jego dobrej woli.
Wyjeżdżałaś planowo bo 24 dzień zaczyna się po północy i nikt Ci łaski nie robił,że puścił przed 7.U mnie wyjeżdżali nad ranem koło 3-4 ale w ten 24 dzień właśnie.
Bozena321 pisze:Ja wyjeżdżałam 24 dnia pobytu przed 7 rano, bo innego połączenia by nie było. Wszystko zależy od człowieka i jego dobrej woli.
Wyjeżdżałaś planowo bo 24 dzień zaczyna się po północy i nikt Ci łaski nie robił,że puścił przed 7.U mnie wyjeżdżali nad ranem koło 3-4 ale w ten 24 dzień właśnie.
W Biawenie raczej nikt "łaski" nie robił bo w sobotę po południu w niedzielę i w poniedziałek nie było zabiegów i obie strony dochodziły do porozumienia
Pisałam co było u mnie przez dwa razy.Zero wcześniejszych wyjazdów i przepustek.Skoro oni odpowiadają za kuracjusza to trzymają do końca. A co by było gdyby coś się stało np.w podróży czy już w domu kuracjuszowi,który w ten dzień miał być w ośrodku?
Ja byłam teraz w święta w Kudowie....ludzie chcieli przepustki a mieli ok.100 km do domu by jechać...odmówili wszystkim.Owszem mogli jechać rano ale do 22 wrócić. Wcześniej chcieli do domu jechać i też nie było takiej opcji choć zabiegi już dawno się skończyły,wypisy były zrobione ale nie wydawali ich.