Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Yoko91
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1336
Na forum od: 18 cze 2012 18:08

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Yoko91 »

I to jest bardzo dobre podejście do sprawy :).
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

darek pisze:Weroniko

Każdy z Nas inaczej przezywa rozstanie z Bliksa osoba wyjeżdżając do sanatorium w pierwszych dniach Ci nowi poniekąd nie umieja sie zachowac ,błąkaja się zabiegi .piwko i o 20 do spania osoby ,które pobyt w sanatorium a jest to ich ,któryś podchodzą inaczej Nie tylko Baluja ,ale i sa poprostu bardziej otwarci Bardziej Doświadczeni umieja podzielić się doświadczeniem pomóc .
Natomiast każdy powrót do rzeczywistości po ponad 20 dniach błogiego Życia jest TRUDNY dla każdego , trudno jest przestawić sie na prozę Życia , praca obowiązki etc
Fakt zdarza sie ,że Ktos poznaje Kogoś podczas pobytu prowadzone sa nie kończońce sie rozmowy cóz fakt nieraz pojawia sie telefon w najmniej odpowiednim czasie ,ale po krótkim czasie wszystko poprostu wraca do Normy przed sanatoryjnej.
Czas po powrocie i pełna asymilacja do warunków domowych tydzien -dwa chyba ,że ..trafił strzała tego CZERWONEGO ROZBÓJNIKA , ale to już inny temat :)
Darek, nie ułatwiasz mi zadania, a miałam już taki ambitny plan... pełen dystans i luz... Ja wszystko rozumiem, piwko, kawka, nawet ta jakaś tam perkietoterapia (oby tylko nie krzako... , bo o takiej też czytałam), rozmowy (ale może jednak kończące się) ...spacery (hmm... to już może ciut mniej ;) ). Ale telefonu w najmniej odpowiednim momencie... to już chyba podobałoby mi się dużo mniej. Aż mi podskoczyło ciśnienie, jak tylko to przeczytałam.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: darek »

Weronika1965 pisze:No super... rozumiem, że po przyjeździe męża z sanatorium przez kilka nocy będę nastawiona na nasłuch...
Absolutnie!!!!!!!!

Dobry obiadek , kolacja plany wakacyjne czy też insynucja dotycząca odnomienia mieszkania jakś delikatna Sugestia może nowy sprzęt elektroniczny do domu dla męża
Broń Boże
Pytań jak tam było
Jakie kobiety etc

Gdy nie będzie zainteresowania tematem sanatorium po 2-3 dniach sam zacznie opowiadac niektórzy nawet ze szczegółami ,które zapewne bedą Ciekawe

Kolejna sprawa tak już na marginesie czasy Zabawy , czasy Tańczenia mineły bezpowrotnie koszt pobytu w sanatorium to kwota( juz na wstępie około 800zł ) wcale nie mała a niestety nawet to zwykle piwo w miejscowościach sanatoryjnych w kawiarniach to i nawet 10 zł , woda 5 zł Sory mały procent poprostu stać na Zabawy Sanatoryjne wszak mamy ..Kryzys
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weroniko jak wyjedziesz ,to ocenisz sytuację i stwierdzisz ,że gro opowieści ma sie nijak do rzeczywistości.Ale ja Ciebie rozumiem ,doskonale.Jak byłam w Twoim wieku ,takie drżenie serduszka było bardzo częste.Przychodzi taki okres w życiu ,po latach ,że jest to mega szacunek ,troska o tę osobę bliską ,lojalnośc ,stanie u boku w trudnych chwilach ,np choroba ,utrata majatku ,pracy.Wtedy pokazujemy jaki był ten zwiazek dwojga ludzi naprawdę.
:) :)
Awatar użytkownika
eluunia
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 10690
Na forum od: 23 lut 2013 16:44

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: eluunia »

Oj Weronika chyba bardzo przejęła się tym gawędziarstwem i noc zarwana-p.Weroniko popatrz na męża i powiedz do siebie a gdzie on by taką drugą znalazł jak ja :)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: darek »

Kruszynko

Faktycznie teraz skojarzyłem Weronike z tym wiekiem !!
Weroniko zapraszam jeżeli Kruszynka pozwoli na ..kawę w trójke !!
zapewne wiele watpliwosci ..postaream sie rozwiac .. :D
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

No cóż... nie pozostaje mi nic innego, jak doczekać, przeczekać, nie pytać... i ostatecznie dowiedzieć się jak było.
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

eluunia pisze:Oj Weronika chyba bardzo przejęła się tym gawędziarstwem i noc zarwana-p.Weroniko popatrz na męża i powiedz do siebie a gdzie on by taką drugą znalazł jak ja :)
Elu, ja już nic innego od kilku dni nie robię tylko analizuję... i masz rację - przejmuję się. Wbrew swojemu rozsądkowi i temu co czuję i wiem. Staram się jednak oceniać wszystko z przymrużeniem oka, ale co chwila jakaś głupia myśl mnie nachodzi... Chyba najlepiej będzie, jak przestanę zawracać Wam głowę i wskoczę na jakiś bardziej przyjemny temat... taki tutaj wybór :)
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

darek pisze:Kruszynko

Faktycznie teraz skojarzyłem Weronike z tym wiekiem !!
Weroniko zapraszam jeżeli Kruszynka pozwoli na ..kawę w trójke !!
zapewne wiele watpliwosci ..postaream sie rozwiac .. :D
Bardzo zabawne, ale do tej pory to rozwiewając wątpliwości podnosisz mi ciśnienie... I jeszcze kawa, to ja chyba padnę trupem :)
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weroniko ,Darek ani my tutaj wszyscy ,którzy Tobie odpisujemy ,nie mamy na celu powodować bys nie spała po nocach.Wiesz nie obraż się ,ale jest zazdrośc dobra i destrukcyjna.Myślę ,że ta druga tutaj w gre wchodzi,a tak daleko nie zajdziesz .Jeśli znasz swoja wartośc ,to nie musisz sie niczego obawiać.A wartość człowieka ,to bycie wśród ludzi,realizowanie swoich zainteresowań,to bycie na koncertach w teatrze ,spedzanie czasu wolnego czynnie etc.Weroniko nie obraż się ale może szczera rozmowa z przykładna starsza pania tak/będacą wiele lat w spokojnym zwiazku/lub młodą mężatką ale o wyważonej mądrej zazdrosci by Tobie pomogła,.Bo to że się sama nakrecasz ,to fakt niezaprzeczalny.
Pomyś o tym ,na pewno masz w swoim otoczeniu takie osoby.
:)
ODPOWIEDZ