Sanatorium z ZUS
-
beatricz
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 169
- Na forum od: 05 mar 2013 14:47
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Sanatorium z ZUS
- jovanka96
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 81
- Na forum od: 13 kwie 2016 14:47
- Oddział NFZ: Opolski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Sanatorium z ZUS
ja cała dokumentacje mam w domu, oczywiscie....kseruje ja zawsze lekarzom, ale oryginały sa moje. I nie ma problemu, bo nasz ZUS nie sugeruje sie wpisami w karcie, jakie robi lekarz tylko wynikami badań, no, jednym słowem, sami sobie wyrabiaja opinie na temat pacjenta. Dla mnie takie poinformowanie na telefon jest dobrym rozwiązaniem, znacznie szybciej to wszystko przebiega...co kraj to obyczaj....
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Sanatorium z ZUS
nie wyobrażam sobie pracując telefon i jutro komisja ( o turnus rehabilitacyjny)
Dobrze ,że nie lubimy tego samego .Inaczej świat był by nieciekawy
jesli składam wniosek o turnus turnus i nie ma listu w ciągu 2 tygodni to oczywiście dzwonię i się upewniam
-
Danae
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 75
- Na forum od: 31 sty 2016 10:45
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Sanatorium z ZUS
Witaj Sztani,sztani pisze:Tu się z Tobą zgodzę ,że chory jest dyspozycyjny (wg. ZUS). ale dalej uważam ,że to nie jest ok. przecież do takiej wizyty trzeba sie przygotować . Np. zabrać dokumentację z przychodni(poradni) z dnia na dzień to czasami nie możliwe.jovanka96 pisze:W naszym ZUS-ie to normalka. Przeciez przy składaniu wniosku można podac swój nr telefonu. Nie widze w tym nic nienormalnego. Zazwyczaj to przyspiesza procedure ....tylko te terminy....telefon z ZUS i stawiennictwo na drugi dzienAle chyba ZUS wychodzi z założenia, ze chory przebywający na L4 jest dyspozycyjny
![]()
Weryfikacja L4 to inna bajka, powinni zawiadomić poleconym z wyznaczonym terminem
Zaczynam wierzyć skoro tak piszesz w te absurdy życiowe.
Piszesz ,że przyspiesza sprawę w załatwieniu .Ja jednak wolę standardowe procedury.
Myślę,że jeżeli powiadomienia telefoniczne istnieją to dotyczą tylko osób na chorobowym ,lub świadczeniu rehabilitacyjnym .
Piszesz ,że w Waszym ZUS to normalka . Według mnie to jest chore takie wezwanie przez telefon. .
wiesz, że do mnie z ZUS Gdańsk też babeczka dzwoniła, ponieważ w papierach na komisję o świadczenie zabrakło jednego dokumentu. Spytała się czy musi wysyłać oficjalne pismo, czy wystarczy telefon. Tłumaczyła się, że informacja przez telefon przyspieszy, bo z pocztą różnie bywa. Była bardzo miła. Chociaż, jak już kiedyś pisałeś, wszystkie panie w gdańskim ZUS są sympatyczne.
Pozdrawiam
Danae
- Fionka
- Przyjaciel forum

- Posty: 9386
- Na forum od: 09 mar 2015 18:09
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Sanatorium z ZUS
- Betina71
- Super Kuracjusz

- Posty: 1627
- Na forum od: 05 lut 2016 08:03
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Sanatorium z ZUS
Brawo. Co napisane to napisane,jest ślad i dowód a nie pogaduszki przez telefon. Pozdrawiam.wiesniaczkaela pisze:Witam , mili Forumowicze.Śledziłam Wasze wypowiedzi i zaintrygowała mnie ta forma działania ZUS.Nie neguję że urzędnicy dzwonią w pewnych sprawach.Jedno jest pewne rozmowa telefoniczna nawet rejestrowana nie posiada MOCY URZĘDOWEJ.
- jovanka96
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 81
- Na forum od: 13 kwie 2016 14:47
- Oddział NFZ: Opolski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Sanatorium z ZUS
Przeciez to ja składam WNIOSEK o prewencje rentowa, a informacja o terminie badania to nie decyzja administracyjna ... moje niestawiennictwo nie bedzie przeciez niczym skutkowało, prawda? Chyba dobrze, ze skonczyły sie czasy gdy klient był petentem, a papierologia, pieczatki i milion podpisów stały sie symbolem zamierzchłych czasów
Pozdrawiam.
-
Danae
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 75
- Na forum od: 31 sty 2016 10:45
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Sanatorium z ZUS
w pełni się z Tobą zgadzam
Pozdrawiam
-
fiolet
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 42
- Na forum od: 04 mar 2016 21:23
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Sanatorium z ZUS
A co mi po "śladzie i dowodzie", który przyjdzie (lub nie przyjdzie) mi pocztą - listem zwykłym - po terminie komisji ? Wezwań zwykłych nie mają kopii w dokumentacjach. Mieszkam w miejscowości x i niedaleko jest następna miejscowość x (ta sama nazwa - inny kod pocztowy) - nasza korespondencja w 80% najpierw idzie do tej drugiej zamiast do właściwej. Zanim do nas dotrze mija czasami tydzień a czasami dwa - z dopiskiem "w x nie ma takiej ulicy" ;-( .Betina71 pisze:Brawo. Co napisane to napisane,jest ślad i dowód a nie pogaduszki przez telefon. Pozdrawiam.wiesniaczkaela pisze:Witam , mili Forumowicze.Śledziłam Wasze wypowiedzi i zaintrygowała mnie ta forma działania ZUS.Nie neguję że urzędnicy dzwonią w pewnych sprawach.Jedno jest pewne rozmowa telefoniczna nawet rejestrowana nie posiada MOCY URZĘDOWEJ.
W większości przypadków my składamy "papiery" o to czy o tamto. To nam zależy a nie instytucjom. Wiedząc, że składam dokumenty od razu staram się o to aby wszelkie załączniki mieć przygotowane, bo wiem, że mi będą potrzebne. A w razie czego, mówię, że nie zdążyłam bo nie miałam na to czasu - nic się nie dzieje - w najgorszym wypadku wyznaczą następny termin komisji lub poproszą o dostarczenie potrzebnej dokumentacji.
Ostatnio z przyczyn ode mnie niezależnych nie stawiłam się na komisję rentową o godz. 10 a dojechałam o 13 i przedstawiałam sytuację - Pani grzecznie powiedziała - proszę się nie martwić, do 2-ch tygodni przyjdzie tym razem poleconym wezwanie na komisję i przyszło - następną miałam 12 dni później - na której to właśnie wysłano mnie do sanatorium.
Nie mam nic przeciwko telefonicznym wezwaniom - w końcu idziemy wraz z postępem do przodu a nie cofamy się. W latach 80 telefon był rarytasem teraz jak widać przeszkadza - jeszcze parę lat i tylko pozostanie nam droga elektroniczna i telefoniczna jak jest już w wielu krajach. Ale wtedy to dopiero będzie narzekanie - ale cóż począć ? Polakowi nikt i nic nie dogodzi
I jeszcze jeżeli chodzi o naszą dokumentację i dane - w mojej teczce z aktami mają wypis i dane z ostatniego pobytu prewencyjnego z 1998r. - więc trzymają wszystko - bo lekarz właśnie jak mnie kierował to oglądał kiedy byłam i się zdziwił, że ostatni raz byłam 18 lat temu. I w komputerach także są wszystkie informacje na nasz temat.
- Malgi
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 194
- Na forum od: 05 cze 2012 22:04
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 6
