Strona 17 z 20

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 12:55
autor: forumowicz
Pióra nie udało mi się znaleźć a nie chciałam tak znienacka struktury kupra zaburzyć.😁

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 13:02
autor: forumowicz
ula509 pisze: 16 cze 2019 10:27 Florka. Opis ludzi wspaniały. Samo życie sanatoryjne. :) Oczywiście, tak jest wszędzie, bo ludzie są różni.
Małżeństwa na turnusach to z kolei drzazga w skórze pozostałych, którzy chcą dwójki.:)
Pudernice są wdzięcznym obiektem do obserwacji. Znam nazwę "dzidzia-piernik". :)
Fajnie się czytało i nie jest to czczy komplement. Wyzierało z tego też trochę melancholii.
Za chwilę wszystko będzie wspomnieniem. Ciekawe, czy będziesz czytywała swoje posty za pół roku. Napiszesz wtedy epilog? :) ;) :kwiat:
Ulu. Odnośnie pudernic tak je określiłam ale to babki ledwo po 50tce. Jestem cholernie niepruderyjna, otwarta, nie znam tematów tabu ale ich sposób bycia jest beznadziejny . Nie wziełabym za dopłatą. 😉
Piszę dla przyjemności, jeżeli ktoś odczuwa ją czytając bardzo się cieszę.
Co do epilogu... Napiszę przedostatni rozdział przed wyjazdem. Ale wiesz... Epilogu nie będzie. Wrócę tutaj. Bezdyskusyjnie.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 16:35
autor: Atina
Florka fajnie się Ciebie czyta :) i co zakochana w :serce: Bieszczadach :serce: nie może być inaczej... :P

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 21:17
autor: ula509
Florka pisze: 16 cze 2019 13:02 Ale wiesz... Epilogu nie będzie. Wrócę tutaj. Bezdyskusyjnie.
:D Wszystkiego dobrego w tym postanowieniu.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 22:23
autor: forumowicz
Na dobranoc mam dla Was zaporę. Zwiedzaną po raz pierwszy w trakcie ulewnego deszczu i dzisiaj z prazącym słońcem na niebie. Dwa różne wrażenia. Ogromne karpie, nauczone karmienia, dostojnie przemierzające swój odcinek wodnej drogi. Tama zaczyna się kramami i kończy kramami. Dzisiaj jechaliśmy ściągniętym ze stanów żółtym szkolnym busem, rocznik 98. Przeżycie w upale hmmm...inspirujące.
Krany ala Krupówki miały dwa plusy, pyszne lody z automatu i fantastyczne zapiekanki przez które nie tknęłam praktycznie obiadu. Widoki...wiadomo. Doznania nieco stonowane przez tabun ludzi drepczących razem z nami. Do domu zawiozę Anioła z gipsu.
Po południu zbierało się na burzę ale kąpiel za Dedalem zaliczona. Przy aplauzie kuracjuszy siedzących na ławkach. No...byłam jedynym chętnym pływającym w tym miejscu. Przy kolacjipodeszła jedna z Pań, którą ochrzciłam Panią Ciekawską i mówi...slyszałam , Pani D....., że Pani nurkowała...no tak...
Wieczór we czwórkę z butelką ulubionego wina.
Idzie konkretna burza. Niebo co i rusz przecinają błyskawice. Liczę na to, że mój poranny spacero odbędzie przy sprzyjającej aurze.
Na zdjęciach macie zaporę w deszczu i słońcu. Jutro wrzucę Florkę parę dobrych metrów od brzegu.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 22:27
autor: forumowicz
Zapora...

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 22:31
autor: forumowicz
Gratis ogród ekumeniczny i biblijny. W ulewnym deszczu a jakże.. 😂 o tyle o ile miniatury cerkwi i ogrom pracy włożony w ich wykonanie mnie zachwyciły o tyle ogród biblijny przeszłam kompletnie bez emocji.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 16 cze 2019 22:35
autor: forumowicz
Co by tu jeszcze na dobranoc skoro uśmiechniętej gęby nie wypada. Bliskie okolice Dedala przed burzy i dwie fotki z Soliny zarzuconej kramami, ludziskami, w paskach Dolce Gabbana i firmowych ciuchach... To nie takie Bieszczady chcę poczuć jak wrócę...i nie takich niedzielnych turystów chcę spotkać na szlaku. Dobranoc.
.

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 17 cze 2019 05:38
autor: forumowicz
Ze spaceru nici .. Leje. ostatnie zabiegi, pakowanie... I wspomnienie wczorajszego pływania. 😁

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

: 17 cze 2019 07:19
autor: ANDY12345
Florciu :) , dzięki za kronikę z Polańczyka i spokojnej podróży... zdjęcia wyblakną, wspomnienia nie :kwiat: 8-)