Pan z pokoju 267 to zaden gbur jak ktos mnie tutaj nazwal.
Poprostu to jest moja wczesniejsza opinia, ktora na koniec turnusu podtrzymuje.
Chcesz zobaczyc zdjecie porownawcze ?
Prosze : to jest zdjecie tak jak jest obecnie :
[ obrazek zewnętrzny ]
a teraz proponuje sobie obejdzec zdjecie lazienek z strony sanatorium, oddzial aleksandrow.
Jesli nie widzisz roznocy...
Jesli chodzi o pranie to na wlasna reke poprostu w lazience. Ja mialem to szczescie, ze przez 2.3 tygodnia
ciagle bylo zimno i padalo wiec raczej wycieczki piesze odpadaly. A nawet jesli to ile razy mozna chodzic
do lasu albo przejsc sie po okolicy, która się zwiedza w 10 min ?
Mialem jednak pisac o samym sanatorium
Zabiegi sa rozlokowane od godz 7 do 14. Sa tutaj ludzie z NFZ i ZUS. Ci z ZUS maja "ograniczone" mozliwosci.
Tylko na tym turnusie uslyszalem notabene od lekarza, ze masazy dla ZUS nie ma

"czy moge prosic pani doktor masaż ? "
"dla ZUS nie ma"

powaznym stanowczym glosem.
Ten pan co tak pisze, ze tylko po zdrowie tutaj przyjechalismy ma po czesci racje, ale mysle
ze duzo to w domu nie robi. Jesli ktos sie przyzwyczail do siedzenia przed TV z piwem w reku to
bedzie mial super, ale jesli do czegos wiecej no to przykro mi bardzo. Zreszta. O czyms to swiadczy
jesli pol tunusu juz chce stad uciekac i ta sama ilosc pisze podania o wczesniejszy wyjazd z sanatorium.
Wypisy sa w niedziele rano. Po sniadaniu maja byc dostepne na recepcji i dopiero wtedy mozna opuscic
budynek. Zabiegi koncza sie w sobote okolo 13 . Wiec moze ktos mi odpowie po co nas tutaj trzymaja
do niedzieli ? Odpowiedz jest prosta. ZUS musi zaplacic za jedna dobe dodatkowo. Pewnie tlumaczenia
sa trywialne. Chocby koniecznosc przygotowania dokumentacji.
Pan Dyrektor ktory obiecal zalozyc w koncu internet dla calego sanatorium nie dotrzymal slowa
chodzac z dumnie podniesiona glowa po korytarzach. Totalna zlewka pacjentow i ludzi tutaj przebywajacych.
Internet jest wylacznie w centralnej czesci budynku. Po tym co opisalem wczesniej pan Dyrektor zadzwonil
do mnie w srodku tygodnia i oznajmil mi, że internet bedzie dostepny w sobote juz w calym budynku.
Mnie udalo sie na szczescie wyrwac stad do domu na weekend, ale po powrocie jakiez to bylo dla mnie
zaskoczenie kiedy zauwazylem, ze Pan Dyrektor zrobil z twarzy ...
Nie napisalem, ze jest tragicznie tylko opisuje stan faktyczny. Jesli chodzi o personel przy zabiegach
jest calkiem fajnie. Basen jest dostepny wylacznie w wyznaczonym czasie. Mozna czasami
sobie zamienic godziny, ale o ile lekarz nie przepisze basenu, albo nie przepisze go czesciej
to nie ma mozliwosci dokupienia sobie dodatkowych godzin. Cwiczenia w basenie wykonuje
sie przez 20 min pod dyktando instruktora, a pozostale 10 min z 30 mozna wykorzystac
dowolnie. Moze to i dobrze bo basen jest na tyle duzy ze wystarczy sie odepchnac nogami i machnac
dwa razy rekoma zeby znalezc sie na drugim brzegu
Warunek konieczny do przertwania sie dluzacych popoludniowych godzin :
1. dobre towarzystwo.
2. wodka