Strona 157 z 489

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 09:44
autor: stokrotka
ania pisze:Witam!
Proszę Was o zabranie głosu w temacie: co powiedzieć lekarzowi na ostatnim badaniu , przebywając na rehabilitacji w ramach prewencji rentowej , że odczuwamy poprawę stanu zdrowia czy nie odczuwamy poprawy po zakończeniu rehabilitacji?? To wpisuje się do karty . Jak później patrzą na to lekarze- orzecznicy ZUS np. kiedy stajemy na komisji w roku następnym? Jakie są wasze doświadczenia, spostrzeżenia. Pozdrawiam ;) :)
Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wyglada nasza karta po powrocie z sanatorium.Podczas pobytu miałam wizytę u lekarza 3 razy.Na początku ,w polowie i na końcu turnusu.Tak miał każdy.Lekarz pod ktorego tam należymy pisze co chce i na to wplywu nie mamy.Do wglądu opisu nie dostaniemy.Bog jeden wie co o nas lekarz napisze.Więc to nie ma znaczenia co powiesz.
Dlaczego ? Otoż na ostatnim takim pobycie" skaleczyłam" się (rozwaliłam stopę wchodząc po schodach) i to porządnie .Gojenie trwało jeszcze po powrocie do domu.Do tego stopnia że zabrano mi kąpiele i w to miejsce dostałam co innego. Poszłam z tym tam do lekarza żeby zobaczył czy nie trzeba zastrzyku na tężec itp.
W dniu wyjazdu dostałam wypis i ani słowa o moim" incydencie".Nigdy nic nie wiadomo ,co dalej ,czy nie będą jakieś dodatkowe "problemy" ,więc chciałam aby ten fakt miał adnotację w moim wypisie.Niestety lekarza mojego nie było a papiery odbierałam na recepcji.Nalegałam że chcę mieć wzmiankę o tym co mnie spotkało.Więc dyżurna pielęgniarka skserowała mi to co odsyłali do ZUS czyli dokumentację pobytu. Tylko tą kartkę skserowała na której było zapisane że się tam zglosiłam z tym i tym.I to oczy otwierałam :o ...tam było wiele dat z fikcyjnymi wizytami u lekarza-oraz opisy tych wizyt.A to była tylko jedna strona ze wszystkich.U mnie było że ... "wypadek" miał miejsce poza budynkiem.Było to na schodach budynku ,wiec chyba lekarka potraktowała to jako" poza".Wydaje mi się że schody prowadzące do budynku nalezą do budynku :shock:
Tak więc ,nie ma znaczenia co powiesz ...oni i tak napiszą co zechcą.

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 09:59
autor: Dzia_dek
stokrotka pisze:(...)Otóż na ostatnim takim pobycie" skaleczyłam" się (rozwaliłam stopę wchodząc po schodach) i to porządnie.
Stokrotko, a ja mam inne pytanie do Ciebie. Wprawdzie nie podajesz szczegółów tego zdarzenia, ale
czy w związku z tym wypadkiem ubiegałaś si o jakiekolwiek odszkodowanie ze swojego ubezpieczenia
np. NNW lub z ubezpieczenia właściciela obiektu?

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 10:16
autor: stokrotka
Zbyszku ! nic w tej sprawie nie zrobiłam.Teraz jest za późno -bo nawet nie mam tego w dokumentach.Tylko jakieś ksero kartki.W dniu zdarzenia szukałam dyżurującego lekarza .Bo imć pan siedział zamknięty w częsci rehabilitacyjnej.Recepcjonista powiedział gdzie go szukać-ale dopiero po mojej nieustępliwości zdzwonił że tam idę.Drzwi się otworzyły i ów pan obejrzał stwierdzając żeby poszła do pielęgniarza(on to wtedy pełnił rolę recepcjonisty).Ten z kolei kazal czekać do 22! bo wtedy zamknie budynek i moze zjeść z miejsca "pracy" :lol: :lol: żeby zdezynfekować ranę,dziwne to ,ale prawdziwe.Znów uparłam się twierdząc że nie odejdę dopóki mi nie udzieli pierwszej pomocy.Biedak musiał opuścić recepcję i zrobił to co powinien wcześniej.Nigdy nie byłam roszczeniowa -ale tym razem mnie obaj podminowali.W tym dniu pełnił dyżur sam ordynator -szef -więc nawet nie było do kogo się poskarżyć.A po powrocie od razu praca i jakoś dokuśtykałam .Potem jakoś umknęło mi wszystko,a jak doszłam do siebie .
Z upływem czasu doszłam do wniosku że mogłam wtedy po powrocie sprawę załatwić inaczej.
Madry Polak po szkodzie jak mówi przysłowie.

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 17:54
autor: xzibi
Nie mogłem się doczekać jakiejkolwiek wiadomości z ZUS-u to wpadłem po drodze do oddziału i pani sprawdziła, odpowiedź mnie troszkę zdziwiła bo powiedziała,że nie będę wzywany na komisję, że nieraz tak jest. Nie wiem co o tym myśleć czy mnie już skreślili? na starcie? :oops: sztani co sądzisz?

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 19:50
autor: Adela
Stokrotko :kwiat: to po prostu nie do wiary co Ty opisujesz.Oni złamali kilka przepisów !A to,że nie chciano Ci udzielić pomocy :shock:
Po udzieleniu pierwszej pomocy powinien być sporządzony protokół powypadkowy.Każdy zakład ma taki obowiązek.Przecierz nie wiadomo jak poważne się okażą obrażenia i ich skutki.Dziadek Zbyszek ma rację mogłaś się domagać odszkodowania.Mogę Ci wyjaśnić dlaczego lekarz / oszukując/ zmienił miejsce zdarzenia, otóż zgodnie z przepisami za wypadki zachodzące na terenie zakładu,przedsiębiorstwa tp.odpowiada finansowo ten tenże zakład.Woleli się zabezpieczyć przed Tobą i ewentualnie przed ubezpieczycielem. Usiłowali za wszelką cenę odsunąć od siebie odpowiedzialność.
Teraz już za późno, ale powinniśmy zawsze w takiej sytuacji pilnować dokumentacji w naszym interesie, nie po powrocie do domu,od razu.
Pozdrawiam :kwiat:

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 20:23
autor: graza
xzibi!
Odpowiadam na Twoje pytanie nie do mnie kierowane .Mam koleżankę która w tym roku była w sanatorium w Ciechocinku a nie była na komisji u orzecznika.
Dostała listem skierowanie.Głowa do góry ,nie zawsze oznacza to skreślenie.Na pewno dostaniesz.Pozdrawiam i trzymam kciuki

Re: Sanatorium z ZUS

: 04 kwie 2016 21:18
autor: xzibi
graza pisze:xzibi!
Odpowiadam na Twoje pytanie nie do mnie kierowane .Mam koleżankę która w tym roku była w sanatorium w Ciechocinku a nie była na komisji u orzecznika.
Dostała listem skierowanie.Głowa do góry ,nie zawsze oznacza to skreślenie.Na pewno dostaniesz.Pozdrawiam i trzymam kciuki
graza!
Dzięki za pocieszenie i obyś miała rację bo rehabilitacja jest mi niezbędna właśnie na wyjeździe bo na miejscu niestety człowiek przedkłada obowiązki nad własne zdrowie.

Re: Sanatorium z ZUS

: 05 kwie 2016 06:26
autor: sztani
Czasami choć nie często zdarza się nie wzywanie na komisję a jednocześnie przyznanie turnusu rehabilitacyjnego .(list z ZUS) czy tak czy inaczej musisz dostać odpowiedz na swoje złożone skierowanie. Mogłeś zapytać dokładniej jak wygląda Twoja sytuacja będąc na miejscu w ZUS . Skoro nie wzywają Ci na komisję to jakaś decyzja zapadła w Twojej sprawie. Niestety w tym wypadku nie będziesz miał miejsca i czasu do wyboru. Pojedziesz tam gdzie Cię skierują w liście.(skierowaniu)

Re: Sanatorium z ZUS

: 05 kwie 2016 06:37
autor: xzibi
Będąc w oddziale pani powiedziała, że dostanę przydział z centrali bez komisji na moje pytanie o termin dała numer do centrali czyli Poznania więc zadzwoniłem a tam słyszę, że wszystko zależy od lekarza orzecznika czy dostanę skierowanie.Wniosek, że jeszcze nic nie wiadomo.

Re: Sanatorium z ZUS

: 05 kwie 2016 08:05
autor: eluunia
Witam Was ja mam jutro u nich herbatkę ;)