Witam
Trochę szkoda że w niektórych wypowiedziach krytykujemy się wzajemnie ,przecież wystarczy opisać swoje doświadczenia i własne zdanie .
Należę do tych ,którzy cenią sobie spokój ,co nie zmienia faktu że będąc posiadaczem jedynki unikam ludzi .Na dobrą sprawę jesteśmy podczas pobytu w sanatorium 16 godzin ,czasem więcej ,wśród pozostałych kuracjuszy ,rozmawiamy na stołówce ,zabiegach ,korytarzach ,w palarni ,na spacerach czy zabawach .Ale gdy przychodzi ochota pobyć samemu ,bez skrępowania zamykam się w swoim azylu ,mogę się zdrzemnąć ,poczytać ,coś pooglądać .
Lubię pobyty w górach i bardzo wcześnie wstaję ,co sprawia że budząc się czasami przed 5 rano ,będąc w jedynce mogę nie przeszkadzając nikomu skorzystać z łazienki ,zrobić sobie kawę ,poczytać w ciszy książkę ,a to akurat uwielbiam robić właśnie wcześnie rano .Wieczorem natomiast gdy potrzebuję się położyć ,odpocząć po całym dniu ,znowu mam ten komfort nie bycia dla nikogo kłopotliwym i nikt także nie jest dla mnie takim .
Każdy z nas ma swoje "dziwności "

ale najważniejsze to umieć się szanować
Pozdrawiam
