Strona 13 z 29
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 20:19
autor: forumowicz
Hej Jania

Myślę, że treści pisane przez opinię publiczną mają taki zasięg i siłę oddziaływania na innych, że nie jedna Osoba miała z tego powodu podobne problemy. Najwiecej do powiedzenia o sanatoriach mają ci co nigdy tam nie byli. Rozumiem Twoje rozgoryczenie, Uwierz mi bo będąc nie dawno w sanatorium poznałem kobitę, która miała podobny problem. Nie wiem jak Ciebie traktował mąż, Uwierz mi jak nam opowiadała nie było twardziela bez łez. Tak już jest, i trzeba to prostować. Cieszę się, że Wyszłaś z tego. Pozdrawiam Cie serdecznie

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 20:45
autor: jania
Dzięki Zda-rek1 za Twoją postawę wobec tematu

Piszmy o tym,może zastanowią się co niektórzy jak łatwo wypowiadane,pisane słowa osądu, mogą skrzywdzić
niczemu winnych kuracjuszy

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 21:22
autor: forumowicz
Ostatnio znajoma mówiła mi jak to przed jej pierwszym wyjazdem do sanatorium , jej koleżanka "uświadamiała" męża czego należy się spodziewać, żeby było śmieszniej to ta psiapsiółka nigdy nie była w sanatorium

ale wiedzę miała ...
Ja najczęściej jak ktoś mnie pyta , a właściwie to bardziej potrzebuje potwierdzenia jakie ekscesy tam panują , że sex to na każdym kroku itp.... to ja nie zaprzeczam , tylko potakuję z odpowiednią mimiką - co z tego, że będę zaprzeczać inni wiedzą lepiej , a ja mam z tego ubaw no chyba , że tak mi podniosą ciśnienie , że puszczę kilka niecenzuralnych słów.
Pamiętam , że kiedyś mój śp Tato to mówił, że na wczasach to dopiero sodomia i "gomoria" się dzieje , oczywiście sam nigdy na wczasach nie był

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 21:29
autor: Magdala39
Ech macie rację.. nie tylko w tym temacie najwięcej wiedzą Ci którzy nie byli, nie widzieli ale wiedzą i już! A ja myślę że jeśli ktoś szuka seksu czy też wrażeń mocno alkoholowych to sanatorium mu nie przeszkodzi bo znajdzie je wszędzie..
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 21:42
autor: forumowicz
Mam na to radę

: męża trzeba też wysłać do sanatorium oczywiście na inny turnus. Wtedy będzie siedział cicho bo będzie chciał jechać jeszcze raz

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 21:46
autor: forumowicz
Magdala39 pisze: 27 mar 2018 21:29
Ech macie rację.. nie tylko w tym temacie najwięcej wiedzą Ci którzy nie byli, nie widzieli ale wiedzą i już! A ja myślę że jeśli ktoś szuka seksu czy też wrażeń mocno alkoholowych to sanatorium mu nie przeszkodzi bo znajdzie je wszędzie..
Magdala masz całkowitą rację
Nie rozumiem dlaczego o kuracjuszach krąży taka opinia
Wychodzi na to że nie możesz pojechać do sanatorium bo po przyjeździe wszyscy patrzą na Ciebie podejżliwie. Też się z tym spotkałam. Na początku nie za bardzo kumałam o co chodzi
No ale potem zostałam uświadomiona co za straszne rzeczy można robić w sanatorium

Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 21:49
autor: Magdala39
Mnie się wydaje że ci co nigdy nie byli z zazdrości tak mówią.. a nie byli bo są zbyt leniwi.. bo trzeba do lekarza.. trzeba badania i takie tam.. łatwiej rozsiewać niesprawdzone informacje
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 21:51
autor: Magdala39
A w sanatorium można robić dokładnie takie same straszne rzeczy jak w każdym innym miejscu na świecie
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 22:01
autor: forumowicz
Magdala39 pisze: 27 mar 2018 21:49
Mnie się wydaje że ci co nigdy nie byli z zazdrości tak mówią..
i z niewiedzy ugruntowanej stereotypem:
mężatka - jedzie męża zdradzać , no bo co innego w sanatorium można robić?
samotna - chłopa jedzie szukać. No bo gdzie taka bidula miałaby jechać ...sama? tylko do sanatorium!
na balety!
Re: Sanatoryjne to i owo.....
: 27 mar 2018 22:17
autor: forumowicz
A zdrowie rehabilitacja odpoczynek....ma tu coś do rzeczy??
Czy w sanatorium tylko sex i pijaństwo??
Bo w takim razie muszę się zastanowić czy jechać..... bo ja bym jednak chciała podkurować zdrowie A że alkoholu nie używam sexu pozamałżeńskiego też nie ... to nie wiem czy warto jechać do sanatorium.....
Masakra jakaś
