Byłem na "
Jack Strong" w reżyserii Władysława Pasikowskiego.
To prawdziwa historia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego - człowieka, który, tkwiąc w środku systemu, podejmuje współpracę z CIA i staje się kluczowym (choć niewidocznym) aktorem czasu zimnej wojny. Scenariusz powstał na podstawie nieznanych dotąd materiałów z archiwów IPN, dokumentów operacyjnych CIA oraz relacji żyjących świadków historii, m.in. Davida Fordena - oficera prowadzącego pułkownika Kuklińskiego ze strony CIA. Ryszard Kukliński (pseud. Jack Strong) był oficerem Ludowego Wojska Polskiego. Uprzedził Amerykanów o zamiarze wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, przekazał im plany tej operacji oraz inne tajemnice Układu Warszawskiego. Kukliński został przerzucony do USA, gdzie żył pod zmienionym nazwiskiem.
Polecam, film bardzo dobrze zrobiony, trzyma w napięciu.
Zwiastun filmu:
http://www.filmweb.pl/video/trailer/nr+1-31854
Wczoraj obejrzałem również
"Gry wojenne", film dokumentalny.
Dla wielu osób jest on bohaterem, dla innych zdrajcą. Dariusz Jabłoński próbuje odkryć kilka tajemnic z życia i działalności pułkownika Kuklińskiego. W tym celu rozmawia z jego bliskimi, przełożonymi, współpracownikami, a także agentami CIA, którym przekazywał informacje o wojskach Układu Warszawskiego i ówczesnej strategii sojuszu.
Nawiązując do innego wątku, pani z Breslau:
Dla mnie on jest zdrajcą i bohaterem.
Po obejrzeniu tych filmów, dużo zrozumiałem i cieszę się, że zdrajca został bohaterem.
Gdyby nie on, to dzisiaj tereny RFN, NRD i Polski, mogły by być tylko jałową, bezludną ziemią (po zmasowanych atakach atomowych). A nas by nie było

Żeby zrozumieć postępowanie pułkownika Kuklińskiego, trzeba obejrzeć chociaż "Jack Strong"
