Strona 11 z 23

Re: Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 22:03
autor: Felice
Brawo Florka.
Chodzi o by wrócić zadowolonym a fajny czas z kimś miłym jest super wspomnieniem.

Żona w sanatorium...

: 27 kwie 2018 23:03
autor: jacky6
Atina pisze: 26 kwie 2018 20:21 Własna
Cudza
Tymczasowa
Dobre Jacku :lol: :lol: :lol:


Gdzieś tam nam jeszcze zapodziała się opcja - "narzeczona w/z sanatorium"...

Co jest milsze - żona czy narzeczona ?

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:


Re: Żona w sanatorium...

: 28 kwie 2018 06:36
autor: Atina
Milsze :roll: może i narzeczona w sanatorium ;) ,ale jak żona w domu" uszyta na miarę" to prawdziwy ...skarb :)

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 11:09
autor: forumowicz
Zdar-ek1 pisze: 27 kwie 2018 15:32
Waldeklat45 pisze: 27 kwie 2018 13:22
tez tak myślę :evil:
Gość też nie jest bez winy :o Jest mało ostrożny, i jeszcze ciągle jedzie w to samo miejsce :lol:
gość ma prawo jechać , gdzie chce i z kim chce - płaci za to , a panienka z recepcji czy pielęgniareczka ma pracę dzieki takim jak ten gość , ja czy Ty , czy inni kuracjusze - powinna tego typu bezczelne komentarze zachować dla siebie :evil:

czytam ironiczne zwroty na temat tego faceta - a może to był singiel , którego stać było na sponsoring :?: :roll: Jego portfel , Jego sprawa ..

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 11:28
autor: Magdala39
Waldku tak masz rację.. ale pan rozum też powinien mieć i pomyśleć że taka właśnie sytuacja może się zdarzyć.. równie dobrze gdziekolwiek indziej.. w lokalu.. restauracji.. na basenie mógł spotkać kogoś kogo niekoniecznie by mile widział.. a to ten komentarz nieprofesjonalny to podpada tylko pod upomnienie raczej.. nie żeby aż z pracy kogoś wyrzucać..

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 11:32
autor: forumowicz
Waldeklat45 pisze: 29 kwie 2018 11:09
Zdar-ek1 pisze: 27 kwie 2018 15:32
Gość też nie jest bez winy :o Jest mało ostrożny, i jeszcze ciągle jedzie w to samo miejsce :lol:
gość ma prawo jechać , gdzie chce i z kim chce - płaci za to , a panienka z recepcji czy pielęgniareczka ma pracę dzieki takim jak ten gość , ja czy Ty , czy inni kuracjusze - powinna tego typu bezczelne komentarze zachować dla siebie :evil:

czytam ironiczne zwroty na temat tego faceta - a może to był singiel , którego stać było na sponsoring :?: :roll: Jego portfel , Jego sprawa ..
Oczywiście, że gość ma prawo zrobić co chce, zdrowy rozsądek podpowiada, że istnieje małe ryzyko rozpoznania jego osoby i osób towarzyszących. Pielęgniarka, jest jak każdy z nas tylko człowiekiem. Czy Tobie czasem nie zdarzy się jakaś wpadka słowna, czy Ciebie od razu zwalniają za to z pracy ?
Może to był singiel, ale co to ma do rzeczy.

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 11:55
autor: forumowicz
u mnie w pracy , gdybym zaliczył wpadkę słowną :lol: :lol: byłoby po mojej pracy ;) taki jej charakter ;)

prywatnie , owszem moge sobie gadać , ze tego faceta , czy ta babke z kims , gdzies widziałem :)

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 12:03
autor: forumowicz
Waldek, dlatego Jesteś trochę bardziej wyczulony na te sprawy, i ja to szanuję. Musimy jednak mieć trochę wyrozumiałości dla innych, nie Uważasz, że oboje są po trochu winni?

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 12:04
autor: Magdala39
Ten komentarz to w moim odczuciu sprawa trochę... mniejszego znaczenia.. powiem teraz jako kobieta co już trochę przeżyła i swoje lata ma.. nie chciałabym raczej gadać z takim facetem. Jeśli facetowi by zależało na kobiecie to pomyślałby jak zminimalizować ryzyko takich sytuacji.. jako kobieta będąc męskim towarzystwie za nic nie chciałabym czegoś takiego się dowiedzieć..

Re: Żona w sanatorium...

: 29 kwie 2018 12:08
autor: Atina
Kto jest kogo żoną/mężem....A kogo to obchodzi niech każdy pilnuje swojego nosa :roll: chciałby się napisać łóżka :?
A tak poza tym piękna słoneczna pogoda w Trójmieście :kwiat: