ABC witamin ...Przeziębienie, stres, kłopoty ze skórą, słabe kości, wzrok - jaka witamina wspomoże nas w jakim problemie? Co więcej, gdzie jej szukać? Warto dostarczać sobie witamin "na zapas" czy grozi to przedawkowaniem? Które z nich organizm potrafi wytworzyć sam? Bierzemy witaminy na dywanik. Poznaj je..
WITAMINA A ..przyjaciółka oczu i nie tylko

Witamina A powszechnie uważana jest, zresztą słusznie, za skuteczną broń w walce z kurzą ślepotą. Jej zasługi dla zdrowia oczu są jednak bardziej złożone. Witamina A odpowiada za prawidłowość widzenia, zwłaszcza po zmroku, ponieważ wpływa na adaptację wzroku w ciemności. Jej niedobory mogą wywoływać zgrubienie rogówki, zewnętrznej warstwy gałki ocznej. Działa jednak nie tylko na wzrok, ale również na inne nasze zmysły. Pozwala w pełni cieszyć się wrażeniami smakowymi i zapachowymi.Jest cennym przeciwutleniaczem, dzięki czemu zapewnia prawidłowy wygląd skóry, zapobiegając m. in. jej twardnieniu i suchości. Z tego względu bywa wykorzystywana w kosmetykach (szukaj jej pod nazwą "retinol" lub "akseroftol"). Dba także o to, czego nie widać na zewnątrz. Z jednej strony o błony śluzowe m. in. przewodu pokarmowego, płuc, jamy ustnej czy nosa, z drugiej strony o kości i uzębienie - szczególnie u osób młodych, u których dopiero się one kształtują. W pewnej mierze zapobiega infekcjom.
RETINOL-to najbardziej aktywna forma witaminy A. W gotowej formie znajdziemy go jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego: wątróbce, żółtkach jaj czy maśle. Nie znaczy to jednak, że witaminy A na próżno szukać w warzywach czy owocach. Jej prekursory - karoteny, które organizm potrafi z powodzeniem przekształcić w retinol, znajdziemy we wszystkich żółtych, czerwonych i pomarańczowych darach natury tj. marchewka, papryka, dynia, brzoskwinie czy morele oraz w zielonolistych dobroczyńcach, np. szpinaku i sałacie. Witamina A rozpuszcza się w tłuszczach, dlatego jeśli zamierzamy pozostać przy wegetariańskich jej źródłach, warto skonsumować je w towarzystwie choć odrobiny tłuszczu. Nie musimy natomiast specjalnie się obawiać o utraty witaminy w trakcie obróbki cieplnej. Gotowane produkty zazwyczaj jej nie tracą, dopiero bardzo wysoka temperatura (np. przy smażeniu) może ją uśmiercić.
NIE NALEŻY- faszerować się witaminą A na zapas. Jej za wysokie dawki nie zostaną wydalone przez organizm, tak jak dzieje się to z witaminami rozpuszczalnymi w wodzie. Długotrwale utrzymujący się nadmiar jest trujący. W przypadku dorosłych objawy takiego przedawkowania zauważymy zazwyczaj dopiero po kilku latach. Stan zatrucia może przejawiać się drażliwością, bólem głowy, wymiotami, krwawieniami z dziąseł i zmianami skórnymi (zażółceniem skóry, jej suchością). Nie ma się czego obawiać, jeśli dostarczasz sobie witaminy A wraz z pokarmem. Wtedy do przedawkowania nie dojdzie. Należy natomiast uważać na suplementy i sztuczne specyfiki ją zawierające. Te powinny być przyjmowane, gdy już rzeczywiście dojdzie do niedoboru.NA DZIŚ TYLE JUTRO WITAMINA B
