Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
-
forumowicz
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
Agat - mój znajomy mówi, że jak we własne łoże złoży...to nie cudzołoży
Pozdrawiam.
-
forumowicz
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
wniosek z tego, że sanatoryjne zdrady nie na swoim łóżko to wszystko cudzołóstwa i niewierności
-
forumowicz
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
-
forumowicz
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
To My płec brzydka lubimy się chwalic swymi "podbojami " ale w jakims % sa to tylko chwalby.
Bylem kiedys swiadkiem gdy w towarzystwie nie związanym z sanatoriami wyszedł TEMAT .
Zdrada i wtedy to Jedna z "Biłogłowych " kolejno wymieniła -Panow ,ktorzy byli w jej alkowie...
Kiedys usłyszałem ..niewązne co powiesz ale KTO........ to potwierdzi .
I wydaje Mi się poniekad bardzo dziecinne opowiadanie o "ilości " a NIE o jakosci Swych podbojow , bo ktos inny powiedział ..
Spasc ale z dobrego ..konia a nie z byle jakiej ..szkapy
-
forumowicz
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
-
forumowicz
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Czy wybaczamy partnerowi zdradę?
Nie mogę się z Wami zgodzić w sprawie,że to mężczyźni sa bardziej gadatliwi Uważam ,że wina leży po obustronach każde z nas ma inna naturę jedna osoba trzyma to w Sobie -inna bardzo koloryzuje stąd biora sie te plotki.
Jeden fakt może mieć duzo interpretacji tego samego ..wydarzenia.
Tak Mężczyżni jak i Kobiety po czasie opowiadaja ten sam ..Zwiazek ,ale zalezy to juz od indywidualnego podejscia sa Osoby mniej lub abardziej wylewne ,osoby skryte i bajkopisarze.
Każdy ,kto dopuscił się Zdrady wobec swego partnera zapewne inaczej czy tez inne mial ..powody do tzw niewierności czy mylę się ??

