Strona 2 z 4

Re: Uzdrawiacz

: 21 cze 2016 12:00
autor: Fionka
Biegnę wyjaśnić ......Nie zbyt trafnie określiłam temat.W cuda nie wierzę ,ale kiedy lekarze rozkładają ręce i mówią koniec , to zostaje tylko CUD.Wiem że brakuje logiki w tym co piszę ale nie o logikę tu chodzi , tylko o ŻYCIE.Natomiast przekonałam się że nie można jedynie polegać na wiedzy medycznej.Trzeba iść dwutorowo.Ja tak działałam w moim przypadku i jak na razie żyję po wyroku 14 lat.Niestety młodzi zawierzyli w 100% lekarzom.Teraz już jest bardzo, bardzo ......... :( ale MUSI być dobrze :!: :!: :!:

Re: Uzdrawiacz

: 01 lip 2016 19:47
autor: grazynamackowiak
Uzdrawiacze każdy ma swoje zdanie na ten temat ja nie korzystam z uzdrawiaczy :)
Adresy polskich uzdrawiaczy może będzie informacja komuś potrzebna :) pozdrawiam
http://layah.org/uniwersytet/ajurweda/n ... cy-ranking

Re: Uzdrawiacz

: 03 lip 2016 16:32
autor: Nutka
Tak się zastanawiam, na co umierają uzdrowiciele :roll: ........zapewne na śmierć ;)
Może sam siebie uzdrowiciel nie może uzdrowić, ale jakby się udał do drugiego uzdrowiciela po fachu , to kto wie....może nigdy by nie umarli.
:roll:

Re: Uzdrawiacz

: 06 lip 2016 15:26
autor: Fionka
Ja też nie wierzę w uzdrowicieli, ale tonący brzytwy się chwyta.Tylko że ta brzytwa robi rany zamiast goić.Do d..y z tym wszystkim.

Re: Uzdrawiacz

: 06 lip 2016 22:24
autor: forumowicz
Witajcie, wiele lat temu spotkalam księdza , który jak mowiono, miał moce uzdrawiające ;) do kościoła w Grebkowie bo tam był
proboszczem zjezdzali się chorzy z okolicznych regionów a nawet z Warszawy. Nie wiem co o tym myśleć , ale wiem jedno moja mama wtedy umierajaca żyję do tej pory a ma już 94 lata.Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

Re: Uzdrawiacz

: 07 lip 2016 11:15
autor: Fionka
Witaj Peoniu .Wiem że odpoczywasz ale może znajdziesz chwilkę czasu i podasz jakieś bliższe dane.Dzięki , Ela :kwiat:

Re: Uzdrawiacz

: 07 lip 2016 12:30
autor: forumowicz
Witaj Elu , jak wcześniej wspomniałam to mialo miejsce okolo 40 lat temu , ten ksiadz juz z pewnością nie żyje, wowczas juz był starszym czlowiekiem. Moja mama zachorowala na pluca, bylo bardzo źle po wielu wizytach u lekarzy poddała się . Urodzila się i wychowala na wsi nieopodal tego Grebkowa woj. mazowieckie i wlasnie jej bracia naklonili ją do przyjazdu i wizyty u tego księdza, ,, z relacji mamy dotykał jej klatkę piersiową i plecy potem dal jakieś ziola do picia Po powrocie malymi kroczkami ale już bylo tylko lepiej. Będąc mloda dziewczyną często spedzalam wakacje na tej wsi i pamietam mase schorowanych ludzi na terenie parafii, ktorzy cierpliwie czekali na swoja kolej.Ja wiem jak to brzmi ale uwazam ze jesli juz nie ma nadzieji i lekarze rozkładają ręce to warto odwiedzić takiego uzdrowiciela...wierzyć i modlić się. Pozdrawiam i życzę duzo zdrowia.

Re: Uzdrawiacz

: 07 lip 2016 22:14
autor: Fionka
Jeszcze raz dzięki.Została tylko nadzieja i wiara , bo odrzucił chemioterapie :(

Re: Uzdrawiacz

: 18 paź 2016 10:36
autor: forumowicz
Największym uzdrawiaczem jest NFZ.
W krótkim czasie uzdrowił tysiące rencistów i uzdrowi ich jeszcze więcej, do czasu zakończenia działalności (czytaj zmiany nazwy).
:lol:

Re: Uzdrawiacz

: 18 paź 2016 12:52
autor: sztani
Sylaba pisze:Największym uzdrawiaczem jest NFZ.
W krótkim czasie uzdrowił tysiące rencistów i uzdrowi ich jeszcze więcej, do czasu zakończenia działalności (czytaj zmiany nazwy)
.
:lol:
Myślę ,że chodziło Ci o ZUS a nie o NFZ. ;)
Precyzja najważniejsza :)