Marzenko ja pracowałem w ubiegłym roku blisko Ustki i do Ustki zaglądałem co kilka dni od początku maja i powiem, że wszystko było pozamykane, kawiarnie i punkty gastronomiczne nawet te małe budki małej gastronomi. Zaczęli się otwierać dopiero na początku czerwca i to tak bardzo powoli. Totalna pustka w maju i nieliczni turyści, bo wczasowiczów, to ja tam nie widziałem.
Dopiero później zaczęło się jakieś życie w Ustce.
W sezonie bym tam pojechał, ale poza sezonem, to tylko dla lubiących samotność, ciszę totalną i silne wiatry, z których korzystało trochę turystów młodych lubiących sporty ekstremalne: jakieś deski z żaglem, deski ze spadochronem itp.
To jest moje zdanie o Ustce jako uzdrowisku.
