Kolejka oczekujących na otwarcie sanatoriów
- jan19557
- Przyjaciel forum

- Posty: 7791
- Na forum od: 15 sie 2012 13:01
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 22
- Podziękowano: 3 razy
Re: Kolejka oczekujących na otwarcie sanatoriów
To się zdarza. Osobiście znałem gościa w czasie mojego pobytu w sanatorium Muszyna obecnie centrum zdrowia człowieka który mieszkał w okolicy rozlewni Muszynianki tj. jakiś 1 km. w linii prostej od ośrodka, zdarzało się że chodził do domku na obiadek. Raz byłem nawet świadkiem jak żona z dziećmi i wnukiem przytargali mu 2 siaty żarcia a facet miał około 1,5 m wzrostu i prawie setkę wagi, taki mały antałek. Przy wejściu na salę gimnastyczną mieliśmy mierzony puls, u niego był na poz. 80 a potem wszyscy kładliśmy się na materace i ponowny pomiar, dla niego to był taki wysiłek, że puls podskakiwał do 130. Przez cały turnus ani razy nie ćwiczył.
- ewasz
- Przyjaciel forum

- Posty: 26412
- Na forum od: 10 mar 2014 20:44
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 47 razy
- Podziękowano: 52 razy
Re: Kolejka oczekujących na otwarcie sanatoriów
Janie, to że się zdarza to wiem. Jak byłam w Goczałkowicach Zdroju to była kobitka co też miała do domu przysłowiowy rzut beretem. Przyjechała na rowerze (to był luty!) i tak sobie krążyła między domem a szpitalem ale na noc musiała być

