I całe szczęście, że nic się nie wydarzyło nieoczekiwanego, bo gdzieniegdzie nieciekawie było,
podtopienia, połamane drzewa, zalane ulice, brak prądu, mogę tylko współczuć tym,
którzy te Nocne zawieruchy musieli przeżyć






Ysy, nie rozpoznaję Cię na tym zdjęciuysy1 pisze: 31 sie 2020 18:45 Andziujutro pokaże Wam na zdjęciach, co prawda nie moich ale mam przyzwolenie autorów.
Dziś nie dam rady bom w pracy wielce utrudzony.
![]()




