niezależnie od sytuacji, czy jest wirus czy też go nie ma
Niektórzy to tak w zależności od sytuacji swoje oblicze pokazują,
jak Jocker i raz jest białe, a jak coś nie po myśli to czarne
Jowitko, nieporozumienia są, były i będą, bo są niedomówienia,
a oprócz tego zdarza się tak, że jak komuś najpierw pomożemy to później w tej osobie wroga mieć będziemy
Przykre to wszystko, ale są ludzie i ludziska,
W kwestii humorów, no cóż lewą nogą człowiek nie raz wstanie i wszystko jest na nie,
później przemyśli i wszystko wraca do porządku dziennego.
Na koniec zostawiłam sobie te donosy, bo to uważam jest nie fajne,
bo albo razem się bawimy i swoje zdanie wypowiadamy,
a jak komuś coś nie pasuje to przecież nie musi tu zaglądać,
żeby później ferment robić
A do Ciechocinka to ludzie z różnych stron się zjechali na leczenie,
i pewnie ktoś przywiózł to świństwo i zaraz się rozlazło,
bo niby pewnych rzeczy nie wolno, a już jak się jest w pewnych miejscach to można
diabeł chyba też tego nie rozbierze


