Co zabrać do sanatorium

Planujesz wyjazd do sanatorium? Wyjeżdżasz do sanatorium, szpitala, chcesz się umówić z kimś kto również wyjeżdża w to samo miejsce w podobnym terminie? Chcesz dowiedzieć się co zabrać lub jak było? Tu możesz nawiązać kontakt.
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19815
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: Co zabrać do sanatorium

Post autor: ANDY12345 »

Każdy ma swój sposób, ja zaczynam od głowy podobno najważniejsza ;) :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Hipokryt
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 7543
Na forum od: 11 lut 2015 18:49
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 21

Re: Co zabrać do sanatorium

Post autor: Hipokryt »

Potwierdzam, że zaczynamy od głowy bo głowa jest najważniejsza gdy wybieramy się do sanatorium :lol:
Powinniśmy uruchomić działanie głowy i mózgu gdy przygotowujemy się do wyjazdu na turnus :lol:
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3614
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 54 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Co zabrać do sanatorium

Post autor: Dzia_dek »

Wydawało nam się, że pakowanie mamy opanowane już do perfekcji. Robimy to bez problemu, z pamięci.
Wcześniej była to kartka, na której spisywaliśmy rzeczy do zabrania i w momencie pakowania, stopniowe
wykreślanie kolejnych sztuk. Jest tego zawsze sporo, ponieważ wychodzimy z założenia, że "lepiej zgrzeszyć
nadmiarem niż brakiem"
, a że podróżujemy zawsze własnym, dość dużym samochodem, to nie ogranicza nas
ilość zabranych bagaży. Jedna walizka czy torba więcej, to bez różnicy. Zawsze było wszystko w porządku, aż
nagle ostatni wyjazd weekendowy, dojeżdżamy na miejsce, zaczynamy się rozpakowywać i tu "tragedia". Nie
zabraliśmy klapek z których korzystamy podczas kąpieli (pod prysznicem, na basenie) czy też jako zwykłe kapcie.
Trzeba było zrobić "szybki kurs" żeby znaleźć sklep i zdążyć przed jego zamknięciem. Na szczęście udało się nam
sprawę załatwić i tym to sposobem, przez przypadek, "dorobiliśmy się" kolejnych dwóch par klapek na basen.
O dziwo nawet nie "made in China". Jednak wpadan