Czy grozi nam osamotnienie ?

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Felice »

Ludzie są istotami społecznymi, drugi człowiek jest nam niezbędny do normalnego życia. Żyjąc w obecnych czasach zdarza się,że znajdujemy się obok siebie, a tak naprawdę jesteśmy sami. Zapatrzeni w ekrany naszego telefonu, monitory komputerów, często żyjemy życiem bohaterów serialowych, i zapominamy, że prawdziwe życie nie znajduje się w naszych sprzętach elektronicznych.
Czy rozluźnienie więzi międzyludzkich wynikających z takiego stylu życia jest nieuchronne? W internecie można łatwo zamknąć okienko jak nam coś nie pasuje,zlikwidować profil na portalu.... ale jest jeszcze poza wirtualna codzienność.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25182
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Sloneczko »

W dzisiejszych czasach większość ludzi jest samych ale większość nie jest samotnych :roll:
Każdy z nas ma swoich przyjaciół, znajomych czy kolegów/koleżanek.
W ogóle "dzisiaj" żyje się młodym gorzej niż nam , gdy byliśmy młodzi.
Nie mówię o standardzie życia, pieniądzach, majętności.
Raczej o tym, ze wolimy być sami ale żyć z kimś ;)
To jest tak na zasadzie: "Razem ale oddzielnie" ;)
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Felice »

Osamotnienie w moim pojęciu to samotność w tłumie. Bycie samemu to coś zupełnie innego. Nie muszę mieć na okrągło drugiego człowieka,lubię pobyć sama.
Taki obrazek...restauracja,przy stoliku 4 osoby,rodzice i dwoje dzieci. Przed każdym z nich urządzenie elektroniczne,wszyscy wpatrzeni w ekrany....i nikt nic do siebie nie mówi.
Czy takie relacje są normalne?
Znajomych w wirtualnym świecie tysiące....chcesz wyjść do kina,na piwo...nie ma z kim.
Czy ci młodzi ludzie zaopiekują się samotnymi starszymi rodzicami? Wątpię.
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

Felice, zaopiekują się. Jak Będziesz głodna, to Dostaniesz telefon do ręki z informacją " masz telefon, zamów sobie coś szybkiego"
Nie zawsze tak jest, ale zazwyczaj. Pomoc jest? Jest.
My sami ciężko pracujemy na jakość swojego życia. To każda rodzina indywidualna, rodzina społeczna, kształtują cechy człowieka od dziecka.
Później szkoły, i inne instytucje uzupełniają to czego ew. brakuje.
Jeśli poczujemy się kiedykolwiek samotni lub osamotnieni, to tylko z winy rodziny lub z winy własnej.
Życie weryfikuje, czy umieliśmy , czy dano nam szansę nauczyć się mieć zawsze kogoś obok siebie. (nie znaczy fizycznie mieć).
Tak myślę, bo troszeczkę otarłem się o temat.
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25182
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Sloneczko »

Jeżeli chodzi o te telefony to już raczej uzależnienie a nie osamotnienie
forumowicz

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: forumowicz »

Tak Słoneczko, ale czy wcześniejsze uzależnienia nie mają wpływu na to co dzieje się później?
Ja myślę że tak :)
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Felice »

Zakładając temat właśnie to miałam na myśli,uświadomienie co dalej będzie jak będziemy uzależnieni od wirtualnego świata,a nie od rozmów z bliskimi.
Żyjemy obok siebie, a nie ze sobą. Często nie chcemy realnej bliskości, zastępujemy ją coraz to nowszymi wynalazkami wirtualnej komunikacji.To nie prowadzi moim zdaniem do niczego dobrego. Takie relacje są powierzchowne,zmieniamy częściej znajomych bo klawisz delete tak łatwo wcisnąć....najpierw na klawiaturze,a potem w życiu.
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13164
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: Atina »

Szwecja to kraj ludzi samotnych z wyboru (ponoć) bywa tam tak ,że człowiek umiera i dopiero dowiaduje się o tym sąsiad po... zapachu
To strasznie smutne :?
Mam nadzieję,że do tego nie dojdzie u nas ,choć od Szwecji dzieli nas tylko i aż Morze Bałtyckie :?
Trudne czasy nas czekają :roll:...
Awatar użytkownika
BozenaMat
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6393
Na forum od: 24 lip 2018 18:32
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 2
Podziękował: 6 razy
Podziękowano: 29 razy

Re: Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: BozenaMat »

Ja wprowadziłam jedną zasadę w domu. Siadając do stołu siadamy tylko MY- znaczy rodzina. Telefony idą na bok, nikt po nie nie sięga. Choć na krótką chwilę niech każdy wróci w real :)
A samotność dotyka nas coraz bardziej. Zamiast wyjść z domu... piszemy SMS-y, dzwonimy... jest Skype. Dawniej by porozmawiać trzeba było się ruszyć, teraz....... cóż, wystarczy sięgnąć po telefon. I nie bedzie lepiej... galopująca technika kształtuje takie, a nie inne zachowania. A my się temu poddajemy... bo tak wygodniej, łatwiej.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Czy grozi nam osamotnienie ?

Post autor: jacky6 »


Zależy jaki punkt przyjmiemy za startowy.
Bo czas sprzed 30 lat już "se ne vrati".
Minęły te czasy, gdy w miejscu pracy tworzyły się pełne sympatie, była pełna otwartość, wspomaganie w ciężkich chwilach, zwierzanie się, nawet potrafiły zaistnieć podstawy do związków małżeńskich.
Jaka jest proporcja między realnością a wirtualnością ?
A jaka będzie ?
To co obecnie obserwujemy na "zgniłym zachodzie" wcześniej czy później dociera / dotrze do nas.
I nie ma siły na zatrzymanie tego procesu - czy nam się podoba czy nie ...
Tolerancja TAM oznacza teraz tym samym obojętność na zjawiska u NAS - przede wszystkim te negatywne - występujące obok nas.
A co dla mnie najważniejsze - to pozdrowienia dla Maxa - nie jesteś odosobniony ze swoim świata widzenia.

:mrgreen: Teraz już wiem, że nie muszę się spieszyć. Życie to nie wyścig - to piękna przygoda, w której najlepiej uczestniczyć we własnym rytmie.
:ugeek:


ODPOWIEDZ