burz50 pisze: Leszek dobry pomysł tylko jak trafić dobrze jak ktoś jedzie pierwszy raz do Ustronia i nie zna "ścieżek".
Jak ktoś czuje "bluesa" to ścieżki szybko znajdzie. Praktycznie vis-à-vis "Narcyza" jest hotel "Wilga", a w nim karczma "Zapiecek".
Można dobrze zjeść, codziennie wieczorki taneczne, które prowadzi DJ Janek, młody, bardzo kontaktowy i spoko gość. Gra bez
żadnych problemów kawałki na życzenie. Muza dość szybka, taka trochę dla młodszych, przynajmniej duchem, ale można się dobrze
rozkręcić. Dla "łysiejącej młodzieży", takiej bardziej statecznej, polecam Klub Kuracjusza w sanatorium "Równica", której trudno nie
zauważyć, a tym bardziej znaleźć. Muzyka na żywo, spokojniejsza, parkiet zdecydowanie większy jak w "Zapiecku", ale ... no właśnie.
Co kto lubi, a z gustami się nie dyskutuje. To informacje z pobytu zimowego. Latem są jeszcze imprezy w plenerze np. w barze "Utropek",
(to po drugiej stronie Wisły od Was) ale nie potrafię nic bliższego na ten temat powiedzieć. Chyba, że ktoś ze stałych bywalców Ustronia,
których tu na forum jest nie mało, coś doda.