a gdybyś musiała - czego Ci nie życzę - iść na dłużej do szpitaladanuska pisze: 07 kwie 2018 22:58 witam wszystkich .
Weszłam tutaj bo i ja będę miała pewnie w tym roku problem z moim pieskiem. Mam maleńkiego yorka i niestety piesek nigdzie z nikim nie chce zostać. Na godzinkę zostanie ale później siedzi gapi się w drzwi i rozpacza. Z sanatorium nie mogę zrezygnować, ale również nie wyobrażam sobie zostawić tą moją pierdółkę ( tak ją nazwał listonosz) z kimś zostawić na 21 dni.
pozdrawiam
danuska
Sanatorium ze zwierzakiem
-
forumowicz
Re: Sanatorium ze zwierzakiem
-
danuska
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 39
- Na forum od: 26 cze 2015 23:19
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 0
Re: Sanatorium ze zwierzakiem
Waldeklat45
do szpitala pewnie mnie zabiorą , bo sama nie pójdę dobrowolnie. A sanatorium ? pewnie że pojadę , pewnie że zostawię pierdółkę, ja tylko weszłam tutaj aby stanąć za tymi którzy piszą posty o tym jak trudno zostawić pieska z kim innym.
Jeśli chodzi o humorki emerytów to pewnie jeszcze nie dorosłam, chociaż zięć mi czasem mówi że mam sobie wyrwać zęby jadowe . Mówi to śmiejąc się więc sądzę że żartuje:).
Jeśli chodzi o humorki emerytów to pewnie jeszcze nie dorosłam, chociaż zięć mi czasem mówi że mam sobie wyrwać zęby jadowe . Mówi to śmiejąc się więc sądzę że żartuje:).

