Ustroń - Narcyz
-
kamila
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 137
- Na forum od: 16 maja 2011 10:13
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Ustroń - Narcyz
Jak na razie udało mi się zdobyć następujące informacje 
- mają jedynki w studio , nie jednak jak myślałam 1+1 ale 1+ 2 albo trzy
- łazienki nie remontowane
- czajnik w pokoju
- w sanatorium tylko stołówka, nie ma kawiarni
- na zabiegi 200m
Zaczynam turnus 26 pazdziernika .
pozdrawiam kuracjuszy i oczekuję na info o tym sanatorium.
- mają jedynki w studio , nie jednak jak myślałam 1+1 ale 1+ 2 albo trzy
- łazienki nie remontowane
- czajnik w pokoju
- w sanatorium tylko stołówka, nie ma kawiarni
- na zabiegi 200m
Zaczynam turnus 26 pazdziernika .
pozdrawiam kuracjuszy i oczekuję na info o tym sanatorium.
Re: Ustroń - Narcyz
Witaj!
Jeżeli pytasz o Ustroń to mogę powiedzieć tylko o Równicy i to kilka lat temu, ale proszę : Tam nie ma turnusów, ludzie przyjeżdżają i wyjeżdżają w różnych terminach. Weź taksówkę to podwiezie cię pod samo wejście - jeżeli inne sanatorium również, kosztuje parę złotych, a z "dworca " PKP jest dość daleko i pod górkę, ale przy "dworcu" stoją nawet prywatne "tz. takx" i nimi możesz śmiało jechać tańsze niż taxi.
Równica to leczenie poszpitalne, gdy ja byłam były jedynki- oprócz tych w studio - łazienki różnie ja miałam wyremontowaną ale koleżanka nie. Stołówki są w każdym z domów sanatoryjnych - największa w Równicy - jedzenie było wspaniałe, kilka diet i wszystkie smaczne i ten ich chleb...
w budynku na parterze są dwie kawiarnie ale prywatne, zabawa w obu jest świetna!!!!!!!!!
Zabiegi są tylko w Zakładzie Przyrodoleczniczym do którego z Równicy idziesz korytarzem bez wychodzenia z budynku, z innych niestety musisz schodzić - są duuuużooo wyżej!
Zabiegi są różne i tłum ludzi bo każdy może wykupić nawet nie mieszkając w sanatorium, ale można porozmawiać - ustnie!!!! - z wykonującymi zabiegi i jakoś to ułożyć - ja prosiłam jak najwcześniej - mniej ludzi, i wcześniej kończysz, wspaniały był masaż ręczny - to prawdziwy masaż a nie głaskanie - był niewidomy pan Jacek - ja wykupiłam u niego masaż wtedy chyba 12 zł za 1/2 godz. i wierz mi dwa lata miałam spokój!( we wszystkich innych sanatoriach w których byłam tylko głaszczą, a to wkurzające!)
Do "miasta " ( była tam Biedronka )trzeba schodzić z górki, super zejście nie chodnikiem ale obok domków przed mostkiem, jest dość strome ale wybrukowane, obok płynie strumyk, a jak się zmęczysz to są ławeczki z których na początku często korzystałam - potem wchodziłam bez zatrzymania chyba że coś oglądaliśmy. To chyba tyle, no i oczywiście piękne widoki!
Życzę miłego pobytu, acha sprawdź czy możesz tam kupić bilet na PKP, bo jak ja byłam to nie można było. Baw się dobrze ! i napisz jak było - pozdrawiam
Jeżeli pytasz o Ustroń to mogę powiedzieć tylko o Równicy i to kilka lat temu, ale proszę : Tam nie ma turnusów, ludzie przyjeżdżają i wyjeżdżają w różnych terminach. Weź taksówkę to podwiezie cię pod samo wejście - jeżeli inne sanatorium również, kosztuje parę złotych, a z "dworca " PKP jest dość daleko i pod górkę, ale przy "dworcu" stoją nawet prywatne "tz. takx" i nimi możesz śmiało jechać tańsze niż taxi.
Równica to leczenie poszpitalne, gdy ja byłam były jedynki- oprócz tych w studio - łazienki różnie ja miałam wyremontowaną ale koleżanka nie. Stołówki są w każdym z domów sanatoryjnych - największa w Równicy - jedzenie było wspaniałe, kilka diet i wszystkie smaczne i ten ich chleb...
w budynku na parterze są dwie kawiarnie ale prywatne, zabawa w obu jest świetna!!!!!!!!!
Zabiegi są tylko w Zakładzie Przyrodoleczniczym do którego z Równicy idziesz korytarzem bez wychodzenia z budynku, z innych niestety musisz schodzić - są duuuużooo wyżej!
Zabiegi są różne i tłum ludzi bo każdy może wykupić nawet nie mieszkając w sanatorium, ale można porozmawiać - ustnie!!!! - z wykonującymi zabiegi i jakoś to ułożyć - ja prosiłam jak najwcześniej - mniej ludzi, i wcześniej kończysz, wspaniały był masaż ręczny - to prawdziwy masaż a nie głaskanie - był niewidomy pan Jacek - ja wykupiłam u niego masaż wtedy chyba 12 zł za 1/2 godz. i wierz mi dwa lata miałam spokój!( we wszystkich innych sanatoriach w których byłam tylko głaszczą, a to wkurzające!)
Do "miasta " ( była tam Biedronka )trzeba schodzić z górki, super zejście nie chodnikiem ale obok domków przed mostkiem, jest dość strome ale wybrukowane, obok płynie strumyk, a jak się zmęczysz to są ławeczki z których na początku często korzystałam - potem wchodziłam bez zatrzymania chyba że coś oglądaliśmy. To chyba tyle, no i oczywiście piękne widoki!
Życzę miłego pobytu, acha sprawdź czy możesz tam kupić bilet na PKP, bo jak ja byłam to nie można było. Baw się dobrze ! i napisz jak było - pozdrawiam

