zapraszanie gości z zewnątrz....
-
moniczka_35
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 32
- Na forum od: 24 lut 2017 13:57
- Oddział NFZ: Pomorski
zapraszanie gości z zewnątrz....
Czy zdarzyło wam się zaprosić np na noc gościa z zewnątrz?
I jak reagowali na ten fakt pracownicy recepcji? 
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22200
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 260 razy
- Podziękowano: 138 razy
Re: zapraszanie gości z zewnątrz....
Nie zdarzyło mi się .
Rozumiem , że chcesz kogoś przewaletować
Recepcja raczej nie zwróci nawet uwagi . Obce osoby , w ciągu dnia też przemieszczają się po ośrodku . Pracownicy nie są w stanie zapamiętać każdej twarzy .
Problemem jednak może okazać się ewentualna kontrola pielęgniarska w pokoju .
Rozumiem , że chcesz kogoś przewaletować
Recepcja raczej nie zwróci nawet uwagi . Obce osoby , w ciągu dnia też przemieszczają się po ośrodku . Pracownicy nie są w stanie zapamiętać każdej twarzy .
Problemem jednak może okazać się ewentualna kontrola pielęgniarska w pokoju .
-
forumowicz
Re: zapraszanie gości z zewnątrz....
Ja również nie spotkałam się aby były problemy z odwiedzinami .
- Dzia_dek
- Przyjaciel forum

- Posty: 3613
- Na forum od: 26 cze 2013 07:55
- Podziękował: 52 razy
- Podziękowano: 91 razy
Re: Zapraszanie gości z zewnątrz....
Basiu, tu nie chodzi o "zwykłe" odwiedziny, bo to nie jest żaden problem, ale o przenocowanie kogoś "obcego".
Moniko jeśli nawet komuś, coś takiego się przydarzyło to nikt, oficjalnie, tu na forum, nie przyzna się do tego
z wiadomych względów. Chyba, że będą to gawędziarze (których tu na forum nie brak) w stylu kogo to on nie
przyprowadził i ile razy? Recepcja to nie jest problem. Przynajmniej przy wejściu. Po ośrodkach zawsze kręci
się sporo obcych osób, często wejścia są dwa lub więcej, więc niełatwo recepcji taką osobę "przechwycić".
Trudniej taką osobę wprowadzić w godzinach późnopopołudniowych lub wieczornych, ruch osób jest wtedy
niewielki, czasem "my" mogliśmy czymś zwrócić na siebie uwagę obsługi, a poza tym zdarzają się na recepcji
osoby z fenomenalną wręcz pamięcią wzrokową, które są w stanie taki fakt wprowadzenia kogoś zauważyć.
Tak jak pisze Gienia problem może być w czasie kontroli pielęgniarskiej lub sytuacji losowej; np. jakaś awaria.
Poza tym regulaminy zawsze zabraniają przebywania po godzinie 22 osób niezameldowanych w obiekcie. Jeśli
w hotelu lub pensjonacie personel na to przymyka oko
to w sanatorium lub szpitalu jest to mało prawdopodobne.
Nawet jeśli to jest mąż/żona. (niekoniecznie własny/a).
W skrajnych przypadkach personel zawsze
Moniko jeśli nawet komuś, coś takiego się przydarzyło to nikt, oficjalnie, tu na forum, nie przyzna się do tego
z wiadomych względów. Chyba, że będą to gawędziarze (których tu na forum nie brak) w stylu kogo to on nie
przyprowadził i ile razy? Recepcja to nie jest problem. Przynajmniej przy wejściu. Po ośrodkach zawsze kręci
się sporo obcych osób, często wejścia są dwa lub więcej, więc niełatwo recepcji taką osobę "przechwycić".
Trudniej taką osobę wprowadzić w godzinach późnopopołudniowych lub wieczornych, ruch osób jest wtedy
niewielki, czasem "my" mogliśmy czymś zwrócić na siebie uwagę obsługi, a poza tym zdarzają się na recepcji
osoby z fenomenalną wręcz pamięcią wzrokową, które są w stanie taki fakt wprowadzenia kogoś zauważyć.
Tak jak pisze Gienia problem może być w czasie kontroli pielęgniarskiej lub sytuacji losowej; np. jakaś awaria.
Poza tym regulaminy zawsze zabraniają przebywania po godzinie 22 osób niezameldowanych w obiekcie. Jeśli
w hotelu lub pensjonacie personel na to przymyka oko
Nawet jeśli to jest mąż/żona. (niekoniecznie własny/a).
