Tadeusz Kolinski pisze:Do "stokrotki":
Podaję nr tel ślubnej - [tel].
Dowie się "stokrotka" że nic "stokrotka"nie wie.
Tyle wie co przeczyta. Trzeba było tam być w tym złocieniu a nie czytać co piszą...
Ze ślubną" sobie "stokrotka" pogada jak czekista z czekistą.![]()
Ja mogę przesłać "stokrotce" na maila skan dokumentów itp dowody że ślubna tam była w przeciwieństwie do "stokrotki" I jeszcze jedna pani Lucynka w wieku po siedemdziesiątce też tam była - w tym - pożal się Boże "studio" składające sie z 4 pokoi razem 8 osób do jednej umywalki z oczkiem i prysznicem. Do pani Lucynki też ślubna ma telefon bo rozmawiają raz w tygodniu... Żaden z pokoi nie miał umywalki.
PS. Stokrotka to kryptonim nijakiej Olejnik z TVNu. Tamta też "całą prawdę, całą dobę"...![]()
Panie Tadeuszu ! każdy ma PRAWO do swojego zdania i swojego nicka -ale żeby to zrozumieć trzeba przeczytać ze zrozumieniem.Jak widać niektórym sprawia to dużo problemów.
Nr telefonu Pana ślubnej mi niepotrzebny -jak już to wolę panów



