Sanatorium z ZUS
Re: Sanatorium z ZUS
Nic więc nie mógł wybierać.Powodzenia.
- Fionka
- Przyjaciel forum

- Posty: 9386
- Na forum od: 09 mar 2015 18:09
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Sanatorium z ZUS
- ania1701
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 147
- Na forum od: 23 maja 2013 08:59
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Sanatorium z ZUS
Pozdrawiam
- kuty
- Super Kuracjusz

- Posty: 1156
- Na forum od: 28 wrz 2012 18:03
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 12 razy
- Podziękowano: 9 razy
Re: Sanatorium z ZUS
Re: Sanatorium z ZUS
- sztani
- Przyjaciel forum

- Posty: 7151
- Na forum od: 28 gru 2012 09:59
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 12
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 7 razy
Re: Sanatorium z ZUS
Miejsce fajne tam gdzie jedziesz -Cieplicewiesiaja pisze:Ja w grudniu, też po staremu, trzy propozycje i wszystkie ponad trzysta km od domu
-
gosiulek2002
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 88
- Na forum od: 21 lip 2010 12:52
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Sanatorium z ZUS
- kuty
- Super Kuracjusz

- Posty: 1156
- Na forum od: 28 wrz 2012 18:03
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękował: 12 razy
- Podziękowano: 9 razy
Re: Sanatorium z ZUS
We wszystkim trzeba mieć trochę szczęścia.gosiulek2002 pisze:Ja dzisiaj mialam komisję,jak zobaczylam lekarza orzecznika to pomyślałam,że nic z tego.Wzeszłym roku mi odmowił przydziału do sanatorium bo jak stwierdził że nie chodzę na chorobowe to jestem zdrowa.Teraz też nie chodzę na chorobowe a sanatorium mi przyznał,chyba miał dobry chumor dzisiaj.Jadę w marcu do Wysowej
Miłego pobytu i skutecznej kuracji życzę
- andr58
- Super Kuracjusz

- Posty: 230
- Na forum od: 21 sie 2013 11:53
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Sanatorium z ZUS
Nie chcę Cię straszyć ale moja żona miała tak jak Ty że orzecznik nic jej nie powiedział a do domu przyszło pismo że nie przysługuje jej sanatorium i jeszcze takich parę urzędowych bełkotów.Tak postąpiono w Tomaszowie Maz.Teska pisze:Moja orzecznik nie powiedziała ani "tak", ani "nie", z ponurą miną kazała czekać na decyzję...Podejrzewam, że już "pozamiatane"...
