Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Weronika1965
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 123
Na forum od: 09 mar 2013 16:20

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Weronika1965 »

Moi drodzy, ja oczywiście bardzo doceniam fakt, że odpisując próbujecie w jakiś sposób uspokoić moje, zmierzające w niewłaściwym kierunku, myśli. Mam świadomość tego, że się nakręcam, ale właśnie tutaj liczyłam na rozmowę... i może to mi właśnie pomaga? Nie chcę obarczać swoimi bezpodstawnymi, urojonymi wątpliwościami swoich bliskich...
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

Weroniko masz PW ode mnie :)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: darek »

Weroniko

Nie bylo Moim zamiarem podnoszenia Ci cisnienia tętniczego.
Zadałas pytanie a że wychowywano Mnie ,abym odpowiadał zawsze z Prawda tak się Staralem .
Nie twierdze ,że każdy pobyt w sanatorium kończy sie rozbiciem pozycia , bo jeżeli by tak było to piszace te slowa pomino wielu pobytów ponad ..25 nie mieszkałby pod tym adresem spod ktorego pisze te słowa.
Nie napisałem rownież ,że wszyscy o godz 21,30 czekaja na panie pielęgniarki i o 22 juz spią .
Napisalem po prawdzie to,,,,,, z Krzyzakow !

Ja gdy wraz z rodzicami wroku 1979 powrocilismy do polski ( stad problemy z pisowania !!) gdy poszedlem do Pracy juz od roku 1985 pracując w warunkach uciązliwych miałem mozliwosc wyjazdu do sanatorium na turnus Rechabilitacyjny Tak firma w ,ktorej pracowalem posiadała 2 swoje ośrodki wielokrotnie tutaj na tym portalu wymieniane a jako ,że byłem w firmie jednym zmłodszych poprostu dostawałem polecenie wyjazdu wraz z Pracownikami do Szczawnicy czy tez ..Kołobrzegu jako kierowca ,,autobusu dosc ,że turnus to jeszcze ..zaplacili

Poźniej choroba spowodowal ,że wyjazdy stały się koniecznoscia kolejne powiklania i w chwili obecnej jestem dosc czestym prawie co roku sanatoriow

Weroniko

W dzisejszych czasach wiele osob osób będac w sanatoriach zachowuje się naprawdę bardzo godnie , wielki procent jest w Związkach na dobre i na Złe ,ale i zdarzaja się wypadki Sam po poprzednim pobycie w Sanatorium czegos ZAZNALEM czegoś bardzo Trudnego i to nie podczas pobytu Tylko 1-2 miesiace po Poznalem Osobę w Twoim wieku jeżeli data za twym imieniem to Twój rocznik .
Osobę , która jest w związku kilka ladnych lat ,ale ostatnio bardzo doswiadczona przez choroby , może i nie umiejąca się odnalesc ze Swym partnerem ,przyjaciółmi etc , rozmowy i symapatia spowodowal ,że jak powiada jedna z Pań zaczeło mrowić w brzuchu .
Jestesmy osobami ,które umieją się godnie zachowac wspomagać a dzis z perspektywy ponad 9 ..miesięcy rozmawiamy i wbrew pozorom Nie przekroczyliśmy GRANICY Stajemy się Przyjaciolmi !!!!!!!!
a tak juz na marginesie
do dziś w telefoniem mam numery telefonów osób ,które spotkałem lat temu kilka i utrzymujemy kontakty jak i wiele osób z Tego Portalu
Awatar użytkownika
eluunia
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 10690
Na forum od: 23 lut 2013 16:44

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: eluunia »

Zdrowe ,życiowe podejście do tematu ---całe życie człowiek się uczy ,czasem dobrze posłuchać /poczytać /ludzi co mają do powiedzenia działa jak balsam. :)
Awatar użytkownika
Selene
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 5125
Na forum od: 16 maja 2010 11:51
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 12

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Selene »

Wyjazd do sanatorium jest bez wątpienia okazją do nawiązania nowych znajomości, przyjaźni, która może przerodzić się w romans, a czasem także i miłość. Jedni traktują uzdrowiskowe przygody jako jednorazowe incydenty, inni liczą na więcej, nawet kosztem budowanej przez wiele lat rodziny. Czy oznacza to, że partner powinien czym prędzej jechać sprawdzić, jak prowadzi się jego przebywająca w sanatorium żona? I odwrotnie?

Z pewnością nie, trochę zdrowej czujności jednak nikomu nie zaszkodziło, bez względu na to ile ma się lat. W końcu tam, gdzie dom zdrojowy, stali bywalcy ruszają na łowy, w swoich najlepszych garniturach, z grzebykami w kieszonce i repertuarem komplementów w zanadrzu. Ustrzec się ich nie sposób, można jednak zadbać o partnera tak, aby czuł się doceniony i atrakcyjny, to najlepsza metoda, aby zabiegi uzdrowiskowych podrywaczy straciły swą oszałamiającą moc.

Pozdrawiam :)
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Rachel »

...za kilka dni wróci z sanatorium a wtedy ja wyjadę do... sanatorium ;)
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Rachel »

Żona Masztalskiego wraca z sanatorium, a Masztalski bach ją w gębę.
- Za co? - pyta Maryjka
- Gdybych wiedzioł za co, to bych Cię zabił

Mam pójść za przykładem Masztalskiego?
A co będzie gdy ja wrócę z sanatorium? :)
Rachel
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1617
Na forum od: 05 kwie 2013 19:16
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 2

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: Rachel »

Sanatorium... wiem jak jest bo byłam raz. Mąż mój także był raz, zatem mieliśmy remis, po razie. On znów wyjechał, ale za 3 dni wraca, ja natomiast oczekuję na skierowanie. Pewnie latem wyjadę. Pierwszym razem on wyjechał w listopadzie a ja w lipcu, drugim razem on na przełomie marca i kwietnia to może ja na przełomie maja i czerwca? :)
Jak jest to wszyscy wyjeżdżający doskonale wiedzą, ale nie wszyscy jadą do sanatorium po to samo. Fakt jest taki, że tak jak Panowie tak i Panie szukają wrażeń, chęć spędzenia mile czasu, ale to miłe spędzenie czasu dla każdego jest inne. Jeden wybierze spacer plażą drugi odwiedziny u koleżanki/kolegi w pokoju późną nocą, jeszcze inni upijając się alkoholem. Jestem kobietą tolerancyjną ale czasem nie potrafię zrozumieć jak to jest, że ludzie zachowują się jak zerwani ze smyczy. Zwykle Panowie szukają atrakcyjnej wg niego Pani aby zaznać przygody, zaś Panie, gdy przystojny Pan prawi im komplementy, zaprosi na "tańce" od razu wiele sobie wyobrażają, widzą oczami wyobraźni ich wspólną przyszłość nie zdając sobie sprawy iż Pan ma rodzinę. W końcu co to ją obchodzi, ona tu i teraz ma jego i chce spędzić z nim czarujące noce i cudowne poranki a co myśli jego żona to dla niej nie jest istotne. Jestem wyrozumiała dla Panów, natomiast dla Pań, mimo iż sama jestem kobietą nie jestem wyrozumiała. Jest takie niezbyt ładne powiedzenie, które aż się prosi aby je tutaj zacytować, ale nie zrobię tego bo wiele Pań miałoby mi za złe, a także moderator mógłby mi bana dać. Podsumowując - szanujący się Panowie jak i Panie po powrocie do domu mają współmałżonkowi wiele do opowiedzenia, nie kryją zdjęć, telefonów. Także wyjeżdżają sami do sanatoriów gdy na prawdę tego potrzebują, gdy ich zdrowie szwankuje i po powrocie z sanatorium nie pędzą od razu do lekarza pierwszego kontaktu aby ten wypisał im skierowanie do sanatorium. Odczekają nawet kilka lat, a może nawet już nigdy nie wyjadą. I tu jest odpowiedź na pytanie: "Dlaczego z roku na rok dłużej oczekujemy na skierowanie do sanatorium" - otóż blokują tym na prawdę potrzebującym Ci, którzy życie sanatoryjne pokochali.
Pozdrawiam wyjeżdżających mężów oraz żony :)
forumowicz

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: forumowicz »

A ja uważam ,że najpierw trzeba przeczytac siebie a potem ,kliknąc wyślij :shock:
Awatar użytkownika
malgonia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 936
Na forum od: 05 lut 2012 09:15
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 16 razy

Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium

Post autor: malgonia »

każdy ma taki świat jaki widza jego oczy
ODPOWIEDZ